Konwencja rządzącej partii przyniosła zaskakującą zapowiedź wsparcia dla rolników, którzy hodują bydło i trzodę chlewną. Politycy obiecywali nie tylko walkę o większe unijne dopłaty, ale też 500 zł do krów i 100 zł do tuczników, co zapowiedział Jarosław Kaczyński. Kiedy taka pomoc miałby być realizowana?

- Będziemy twardo zabiegać o to - i potrafimy to zrobić - by Polska dostała tym razem najwięcej ze wszystkich państw, jeśli chodzi o ten program - mówił Jarosław Kaczyński o unijnym Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na kolejnych 7 lat. Jednak nie ta zapowiedź najbardziej poruszyła opinię publiczną.

500 zł do krów zachętą Kaczyńskiego do głosowania w eurowyborach

- Musi być tak, że te mniejsze i średnie gospodarstwa rolne będą miały dużo, dużo większy udział w tych środkach - przekonywał w Kadzidle koło Ostrołęki Jarosław Kaczyński, prezes PiS podczas konwencji poświęconej głównie obszarom wiejskim i rolnictwu. Prezentowano także kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

- Sprawa kolejna, to jest sprawa szczególnego wsparcia tych gospodarstw rolnych, które będą po pierwsze hodowały zwierzęta, które tu się rodzą, można powiedzieć własnego chowu, hodowały w oparciu o własne pasze, zapewniały im tak zwany dobrostan i zamian za to otrzymywały bardzo poważne wsparcie. Najmniej, podkreślam to słowo - najmniej 100 zł od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy. Ale może być więcej - dodał Jarosław Kaczyński.

Przeczytaj także: 500 zł do krów, 100 zł do świń - za co i dla kogo będzie dopłata? Za 5-gwiazdkowy dobrostan!

- Chodzi także o szczególne wsparcie dla gospodarstw, które - na tych samych zasadach - z własnych pasz, chodzi także o przetwórców, z własnego chowu produkują żywność, która jest sprzedawana lokalnie, w promieniu 50, no co najwyżej 100 km. Taka dobra, względnie tania, prawdziwie polska bardzo smaczna żywność. Oni też muszą dostawać dodatkowe wsparcie - uważa prezes PiS. Szczegółów jednak nie było.

Kiedy pomoc 500 zł do krów i 100 zł do świń? Niewykluczone, że jeszcze w tym roku

W poniedziałek 8 kwietnia o obiecaną przez prezesa Kaczyńskiego pomoc dla rolników hodujących krowy i świnie zapytaliśmy ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Jego resort analizuje możliwości realizacji takiego wsparcia i już w czerwcu chce odpowiednie zmiany w obecnym PROW przedstawić unijnym urzędnikom. Uważa, że pomoc jest realna do wprowadzenia jeszcze w tym roku, jednak wiele będzie zależało od UE. Wypowiedź ministra na ten temat:

Zobacz też: Minister Ardanowski: 500 zł do krów realne jeszcze w 2019 roku. Analizujemy rozwiązania już w obecnym PROW [wideo]

Ile dopłat do zwierząt dostaje obecnie rolnik?

W ramach płatności bezpośrednich rolnicy dostają 293,04 zł do sztuki bydła za 2018 rok, maksymalnie do 20 sztuk zwierząt. Stawka przyjęta dla krów to 373,70 zł sztuka. Tu limit też wynosi 20 sztuk. Jest jeszcze płatność do owiec i kóz, nie ma do trzody chlewnej.

Przemawiał także premier Mateusz Morawiecki: - Chcemy zapobiegać niesprawiedliwemu podziałowi pomiędzy krajami członkowskimi UE. Cios w polską wieś jest także ciosem w polskie miasto, to cios w całą Polskę. My walczymy o równość.

Morawiecki: Stawiamy na polskie rolnictwo, największą polską fabrykę.

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi: - Polska wieś jest naszym bogactwem narodowym. Twardo walczymy o wsparcie z unijnego budżetu dla Polski.

500 zł do krów i 100 zł do świń - od kiedy taka pomoc dla rolnika?

Wkrótce po konwencji pojawiły się kolejne informacje na temat wspomnianego wsparcia finansowego do krów i świń. "Programy, które internet prześmiewczo nazwał "świnia+" i "krowa+" są realizowane w obecnej perspektywie finansowej 2014-2020 np. w Rumunii, Finlandii, we Włoszech, ze swoich kopert narodowych w ramach WPR ,te kraje przeznaczyły na ten cel ok.1,5 miliarda euro". Napisał Zbigniew Kuźmiuk, europoseł PiS. W jednym z komentarzy na Twitterze miał wspomnieć, że program ruszy dopiero od 2021 roku, w ramach ll filaru WPR, podał money.pl.