Chcesz udekorować dom na święta, ale boisz się wysokich rachunków za prąd? Czy da się ozdobić tanio, z pomysłem i bez szkody dla natury?

OPRAC.:
Justyna Madan
Justyna Madan
Chęć ozdobienia domu na święta i oszczędzanie prądu można ze sobą pogodzić, nie rezygnując z tworzenia bożonarodzeniowej atmosfery, która będzie cieszyć oko
Chęć ozdobienia domu na święta i oszczędzanie prądu można ze sobą pogodzić, nie rezygnując z tworzenia bożonarodzeniowej atmosfery, która będzie cieszyć oko unsplash.com
Wśród najpopularniejszych ozdób świątecznych znajdują się nie tylko bombki i stroiki, ale również kolorowe światełka. Coraz więcej osób decyduje się też na ozdobienie domu na zewnątrz, dzięki czemu możemy poczuć się niczym słynny Kevin w domu oświetlonym tak, że niemal widać go z księżyca. Nie jest jednak żadną tajemną wiedzą fakt, że im więcej światełek, tym wyższe rachunki za prąd. Czy da się udekorować dom efektownie, ale bez dużych kosztów?

Spis treści

Jak wynika z badań, w ubiegłym roku nieco ponad 38 proc. ankietowanych planowało przeznaczyć na świąteczne dekoracje w granicach 100-200 złotych. Co czwarty zapytany określał budżet na ten cel między 200 a 400 zł, a tylko niespełna 23 proc. respondentów zadeklarowało, że nie wyda więcej niż 100 zł. Czy można nie rezygnować z bożonarodzeniowej aury, a jednocześnie ograniczyć koszty świątecznych dekoracji?

Świąteczne oświetlenie bez wysokich rachunków za prąd?

Poza oczywistymi wydatkami, jakie trzeba ponieść, kupując świąteczne ozdoby, należy pamiętać, że oświetlając dom kolorowymi lampkami, trzeba się liczyć z kosztem energii elektrycznej, którą światełka zużyją. Rosnące ceny skłaniają do szukania rozwiązań, które pomogą obniżyć wysokość poświątecznej faktury za energię elektryczną. W tym celu można wykorzystać… energię grudniowego słońca.

– Chcąc zasilić świąteczne oświetlenie, można wykorzystać przenośną stację zasilania w połączeniu z panelami fotowoltaicznymi. Przykładowo, stacja o pojemności 288 Wh jest w stanie zasilić oświetlenie o mocy 10W przez 26 godzin, a oświetlenie LED o mocy 10W to aż 10 metrowy łańcuch lampek – wyjaśnia Daria Ciecior z EcoFlow.

Wydawać by się mogło, że w zimowe dni możemy liczyć na niewielką porcję energii słonecznej. Nic bardziej mylnego. Liczba godzin słonecznych w grudniu, w zależności od regionu Polski, waha się między od 2 do 4 godzin dziennie, więc pełne naładowanie stacji w ciągu dnia jest możliwe. Co istotne, do stacji można także podpiąć oświetlenie zewnętrzne, o ile tylko stacja nie będzie narażona na długotrwałe działanie deszczu lub śniegu. Bezpiecznie można ją ustawić np. w garażu lub innym, osłoniętym miejscu.

– Dekoracje świąteczne, w zależności od wielkości i mocy, zazwyczaj podnoszą rachunki o prąd o najmniej kilkanaście procent, co jest znacznym wydatkiem, biorąc pod uwagę obecną sytuację gospodarczą. Wykorzystując uniwersalną instalację, możemy zaoszczędzić, tym samym przeznaczając nadwyżki np. na uruchomienie właśnie iluminacji świątecznych. Odradzałbym jednak inwestowanie w instalacje zasilające jedno urządzenie, a raczej wybrałbym takie, które zasilą cały dom. Ta inwestycja pozwoli nam zaoszczędzić dosłownie „nie tylko od święta” – mówi Szymon Osłowski, KOBO Energy.

Co z osobami, które nie mają paneli fotowoltaicznych i w najbliższym czasie nie planują ich instalować? Wcale nie trzeba mieć paneli, żeby wciąż ozdobić dom za pomocą energii słonecznej. Na rynku jest coraz więcej pięknych łańcuchów świetlnych, które zamiast wtyczki do kontaktu, mają przymocowany małe, wymienne baterie solarne. Co prawda potrzebują one baterii, ale wciąż będzie to dużo niższy koszt niż podłączanie światełek do prądu. Lampki zaświecą się, kiedy słońce przestanie padać na panel. Po pełnym naładowaniu lampki mogą świecić nawet przez kilkanaście godzin!

Ponadto można rozważyć połączenie oświetlenia jak powyżej, z naturalnymi ozdobami. Mniej lampek nie oznacza wcale, że dom będzie wyglądał mniej efektownie. Może być wręcz przeciwnie, jeśli ozdobimy dom naturalnymi wieńcami z zielonych gałązek, szyszek i żurawiny. Dodamy do tego choinki zrobione z patyków, cynamonu i plastrów pomarańczy – w ciągu dnia naturalne ozdoby będą cieszyć oko, a wieczorem rozbłysną dodatkowo kolorowymi światełkami. Świąteczny nastój gwarantowany!

Ograniczanie wydatków w duchu zero waste

Wielu Polaków co roku, a niektórzy nawet kilka razy w roku, kupuje nowe ozdoby świąteczne. Rynek ozdób świątecznych jest bardzo obszerny i rok do roku przynosi sprzedającym ogromne zyski. Niestety w parze z dużą sprzedażą ozdób idzie duża ilość odpadów, na które składają się stare, choć często w dobrym stanie, ozdoby zeszłoroczne.

W ramach oszczędności i w trosce o środowisko warto sięgnąć po te, które zostały nam z lat ubiegłych. Jeśli ten sam wystrój na święta każdego roku jest dla nas nie do przyjęcia, dobrym rozwiązaniem jest posiadanie dwóch zestawów ozdób, które przystroją dom na zmianę – co drugi rok. W ten sposób można pozbyć się poczucia monotonii.

Coroczna wymiana ozdób świątecznych to nie tylko wydane pieniądze, ale także dodatkowe odpady, które zanieczyszczają środowisko. Zanim więc sięgniemy do portfela, by zapłacić za kolejne ozdoby świąteczne i wpadniemy w wir przedświątecznego szaleństwa zakupów, warto zastanowić się jak wykorzystać to, co mamy pod ręką.

Święta to magiczny czas, na który wiele osób czeka przez cały rok. Gdy już nadejdzie, warto się zatrzymać. Niech czas przygotowań nie skupia się na gonitwie od sklepu do sklepu. Może warto wrócić do tradycji przygotowań ozdób własnoręcznie, a jednocześnie skorzystać z komfortu, które niosą nowoczesne technologie? Połączenie obu rozwiązań na pewno pozytywnie odbije się na domowym budżecie.

Upewnij się, że dekoracje świąteczne nie szkodzą dzikiej przyrodzie

Poza tym, że pięknie ozdobiony dom sprawia nam niemałą radość, warto wziąć pod uwagę to, że jasne oświetlenie, odblaskowe powierzchnie, ryzyko zanieczyszczenia czy zaplątania – to zagrożenie dla dzikich zwierząt.

Dlatego, zamiast wybierać opcje, które mogą zaszkodzić ptakom i innym stworzeniom warto, zamiast tego rozważyć naturalne dekoracje. Im więcej oświetlenia, zwłaszcza jeśli jest włączone przez całą noc, może zdezorientować dziką przyrodę i potencjalnie zaszkodzić naturalnemu ekosystemowi w okolicy. Najlepszym rozwiązaniem jest połączenie przyjemnego z pożytecznym – mniej światełek, więcej naturalnych ozdób.

Starannie przemyślane mniejsze dekoracje można zainstalować w rozsądny sposób, który nie stwarza zagrożenia dla dzikiej przyrody. Inną kluczową rzeczą, o której należy pomyśleć, są splątane przewody, ruchome części i siatki. Mogą one zaszkodzić dzikim zwierzętom, które nieumyślnie podejdą zbyt blisko. Jeśli planujesz umieścić dekoracje na zewnątrz, upewnij się, że dokładnie przemyślałeś ryzyko związane z dziką przyrodą.

Kolejną rzeczą do rozważenia jest to, że wszelkie ozdoby z tworzyw sztucznych to zły pomysł, nie tylko ze względu na wpływ plastiku na środowisko podczas procesu produkcyjnego i problemy z odpadami, jakie stwarza pod koniec okresu użytkowania, ale także ze względu na niebezpieczeństwa, jakie cząsteczki plastiku stanowią dla dzikich zwierząt.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy ubezpieczanie upraw zyskuje na popularności?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera