Coraz mniej śledzi i dorsza w Morzu Bałtyckim. Jest decyzja ws. limitów połowowych na 2023 rok. Czy to uchroni ryby i ekosystem?

OPRAC.:
Justyna Madan
Justyna Madan
Kiedyś dorsz bałtycki, nazywany "królem Bałtyku" osiągał nawet 1,5 metra! Obecnie jest to średnio 30 cm. Czy limity połowowe wpłyną na morski ekosystem? Póki co wszystko wskazuje na to, że nie są one wystarczające.
Kiedyś dorsz bałtycki, nazywany "królem Bałtyku" osiągał nawet 1,5 metra! Obecnie jest to średnio 30 cm. Czy limity połowowe wpłyną na morski ekosystem? Póki co wszystko wskazuje na to, że nie są one wystarczające. WWF Polska
Ministrowie ds. rybołówstwa państw członkowskich UE regionu Morza Bałtyckiego osiągnęli porozumienie w sprawie uprawnień do przyszłorocznych połowów na Bałtyku. Celem jest ochrona uszczuplonych populacji ryb, zwłaszcza śledzia i dorsza, których stada są coraz mniejsze. Niestety, jak podaje WWF, limity te mogą nie wystarczyć, aby odpowiednio chronić ryby. Problemem jest m.in. dramatycznie pogarszająca się kondycja dorsza bałtyckiego.

Spis treści

Podczas posiedzenia unijnej Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH) w Luksemburgu ministrowie ds. rybołówstwa zakończyli toczący się od tygodni proces ustanawiania bałtyckich limitów połowowych.

Jest szansa na bardziej zrównoważone rybołówstwo na Morzu Bałtyckim?

Populacje wielu ryb wciąż odnotowują tendencję spadkową, a to może się wiązać z załamaniem ekosystemu. Podczas posiedzenia rady w poniedziałek, 17 października Komisja zaproponowała nawet dla niektórych gatunków ryb jeszcze niższy poziom połowów niż maksymalny pułap doradzany przez naukowców. Ruch ten miał na celu ochronę chociażby poważnie już przetrzebionych stad bałtyckiego dorsza. Głos Komisji nie wystarczył jednak, aby przekonać decydentów.

– To już trzeci rok, w którym Komisja naprawdę podjęła wysiłek, aby wziąć pod uwagę względy ekosystemowe i ustalić bardziej ostrożne poziomy połowów, a ministrowie po raz kolejny przeciwdziałają tym ambicjom. Wciąż daleko nam do stylu zarządzania, które rozumie, że potrzeb ekosystemu nie można negocjować – mówi Nils Höglund z Coalition Clean Baltic.

Rebecca Hubbard z Our Fish dodaje, że „istnieje pilna potrzeba odtworzenia populacji ryb, aby mogły one nadal wspierać wychwytywanie dwutlenku węgla i były bardziej odporne na pogarszające się konsekwencje zmiany klimatu.”

Limity połowowe na 2023 rok nie są wystarczające?

Z jednej strony ministrowie państw członkowskich przystali na progresywną propozycję Komisji w odniesieniu do limitu dla gładzicy, której połowy charakteryzują się znacznymi przyłowami znajdującego się dziś w złej kondycji dorsza. Jednak w przypadku szprota i śledzia z centralnego bałtyckiego stada – gatunków będących podstawowym źródłem pożywienia dla wschodniego stada bałtyckiego – decydenci ustalili kwoty na wyższym poziomie, niż proponowała Komisja.

– To bardzo rozczarowujące, że państwa członkowskie ponownie wybierają krótkoterminowe zyski, zamiast pomagać w odtworzeniu stad dorsza na Bałtyku – powiedział Jan Isakson z organizacji Fisheries Secretariat.

Ministrowie ds. rybołówstwa podtrzymali propozycję Komisji, aby nie zezwalać na ukierunkowane połowy dorsza bałtyckiego ze wschodniego i zachodniego stada, a także śledzia z zachodniego Bałtyku. Zezwolono natomiast, wbrew głosowi organizacji pozarządowych, na wyładunek niewielkich kwot stanowiących przyłów (przypadkowy połów) tych ryb.

Sukcesem posiedzenia Rady jest natomiast szereg decyzji dotyczących łososia. W przypadku limitów połowowych ministrowie poparli wniosek Komisji, a ponadto zarządzili o wprowadzeniu dodatkowych środków dotyczących zarządzania w celu ochrony słabych stad łososia.

Eksperci alarmują, że dla Bałtyku kończy się czas. Pora przemyśleć jak łowione są ryby i w jaki sposób należy zarządzać rybołówstwem bałtyckim w sposób przyjazny dla środowiska. - Podczas gdy ministrowie podjęli dziś dobre kroki we właściwym kierunku, biorąc pod uwagę względy ekosystemowe dla kilku stad ryb, te kroki są zbyt małe i nie odpowiadają stanowi stanu kryzysu, w którym się znajdujemy – powiedziała Christine Adams z Seas At Risk.

Justyna Zajchowska, Starsza Specjalistka ds. Ochrony Ekosystemów Morskich w Fundacji WWF Polska apeluje o przyspieszenie tempa jeśli bałtycki ekosystem ma się w ogóle odbudować. - Aby tego dokonać, niezbędne są dalsze środki ochronne, w tym zdalny elektroniczny monitoring w celu zapewnienia skutecznej kontroli rybołówstwa, obowiązkowe stosowanie selektywnych narzędzi połowowych i lepsze wdrażanie obowiązku wyładunku, a także przydzielanie kwot połowowych flotom o najmniejszym wpływie na środowisko – tłumaczy Zajchowska.

Jakie limity połowowe w 2023 roku?

W przyszłym roku (podobnie jak w tym) nie będzie możliwy komercyjny połów dorsza na wschodnim i zachodnim Bałtyku. Możliwy będzie jedynie przyłów przy okazji połowu innych gatunków.

W przypadku śledzia centralnego łowić będzie można 70 tysięcy ton, a szproty – 224 tysiące ton. To więcej o niemal 1/3 w porównaniu z 2022 rokiem.

Dorsz bałtycki znika

Niegdyś liczył 1,5 metra długości i dożywał 25 lat. Dziś kondycja dorsza bałtyckiego jest dramatycznie gorsza. Osobniki osiągają średnio 30 centymetrów, a populacje w Morzu Bałtyckim są na najniższym poziomie w historii. Przez dekady dorsz był najważniejszą rybą w Morzu Bałtyckim – zarówno z punktu widzenia ekologicznego, jak i ekonomicznego.

Z jednej strony dorsz jest głównym drapieżnikiem w ekosystemie bałtyckim, co oznacza, że jego populacje regulują liczebność wielu gatunków znajdujących się niżej w łańcuchu pokarmowym Bałtyku – informuje WWF Polska. - Z drugiej, przez lata zasilał rybołówstwo, będąc jednym z ulubionych gatunków ryb spożywanych przez konsumentów.

Oprócz historycznego przełowienia, które trwało jeszcze długo po tym, jak zasoby dorsza zaczęły się zmniejszać, dokonywano także dużych i nieuprawnionych odrzutów. Odrzuty to ryby niepożądane lub nienadające się do sprzedaży (na przykład z powodu zbyt małych rozmiarów) wyrzucone po złowieniu martwe z powrotem do wody.

Odbudowę populacji dorsza hamują także negatywne skutki zmiany klimatu, degradacja naturalnych siedlisk ryb oraz eutrofizacja, czyli przeżyźnienie skutkujące powiększaniem się w Bałtyku stref o zerowej lub obniżonej zawartości tlenu.

Źródło: WWF Polska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefaagro.pl Strefa Agro
Dodaj ogłoszenie