Dyr. Czesław Wiszniewski, dyrektor KRUS w Bydgoszczy: - Liczba wypadków na roli spada, ale mogłoby być lepiej [rozmowa]

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Wiszniewski: - Ubywa małych gospodarstw, przybywa nowoczesnych maszyn, które zastępują pracę człowieka.
Wiszniewski: - Ubywa małych gospodarstw, przybywa nowoczesnych maszyn, które zastępują pracę człowieka. Dariusz Bloch
Udostępnij:
Rozmowa z Czesławem Wiszniewskim, dyrektorem Oddziału Regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Bydgoszczy o zmianach w kujawsko-pomorskim rolnictwie.

KRUS obchodzi w tym roku 30-lecie, ile z tych lat przypada na Pana pracę w Kasie?

1 kwietnia 2016 r. zostałem powołany na stanowisko zastępcy dyrektora ds. ubezpieczeń, natomiast bydgoskim oddziałem KRUS kieruję od 1 sierpnia 2020 r.

Tak zmieniło się polskie rolnictwo przez ostatnich 10 lat. Wyniki Powszechnego Spisu Rolnego 2020 GUS

A co się zmieniło przez trzy dekady w kujawsko-pomorskim rolnictwie? Ilu gospodarzy obecnie opłaca składki KRUS, a ilu płaciło przed laty?

Danymi zbiorczymi, dotyczącymi liczby osób ubezpieczonych i płatników składek dla województwa kujawsko - pomorskiego, dysponujemy od 1 kwartału 2003 r.

Zatem liczba osób za które są opłacane składki (czyli to także domownicy pracujący w gospodarstwach) w pierwszym kwartale 2003 roku wynosiła 100 851 osób, dziesięć lat później, czyli w pierwszym kwartale 2013 roku - 86 943, zaś 30.06.2021 roku odnotowaliśmy 62 380 osób.

Z kolei liczba czynnych płatników (opłacających składki także za innych) w pierwszym kwartale 2003 roku wyniosła 67 384, dekadę później - 60 716, a 30.06.2021 r. - 44 705.

Czym jest spowodowany spadek liczby ubezpieczonych w KRUS?

Przede wszystkim zmianami w strukturze gospodarstw i automatyzacją pracy. Tendencja jest taka, że większe gospodarstwa przejmują grunty mniejszych gospodarstw. Przybywa nowoczesnych maszyn, które zastępują pracę człowieka. Dlatego niektórzy domownicy rolników szukają zatrudnienia poza gospodarstwem albo przeprowadzają się do miast.

To też może Cię zainteresować

Gospodarstwa są coraz nowocześniejsze, ale wypadki wciąż się zdarzają.

Liczba wypadków w rolnictwie spada. Z danych dotyczących województwa kujawsko-pomorskiego, wynika, że w roku 2008 zgłoszono ich 2074. I wówczas liczba wypadków zakończonych wypłatą jednorazowych odszkodowań przypadająca na 1000 ubezpieczonych to średnio 13,3.

W roku 2020 liczba zgłoszonych wypadków była znacznie mniejsza, bo wyniosła 844. I wówczas liczba wypadków zakończonych wypłatą jednorazowych odszkodowań (przypadająca na 1000 ubezpieczonych) to 8,7.

Do jakich wypadków kiedyś dochodziło najczęściej, a do jakich obecnie?

Należy stwierdzić, że niezmiennie do wypadków przy pracy rolniczej dochodzi głównie na skutek: upadku osób, uderzenia, przygniecenia, pogryzienia przez zwierzęta, pochwycenia i uderzenia przez części ruchome maszyn i urządzeń.

Na terenie woj. kujawsko-pomorskiego do wypadków najczęściej dochodziło i dochodzi w grupie „upadek osób”, głównie na nieutwardzonych i nierównych nawierzchniach podwórzy, z wysokości (drabin, schodów, podestów, strychów, poddaszy, drzew, itp.), a także w pomieszczeniach inwentarsko-gospodarczych.

Należy zaznaczyć, że większość gospodarstw nadal nie ma wykonanego właściwego odprowadzenia wód opadowych z nawierzchni podwórza przez co są one grząskie i nierówne.

Problemem jest także to, że niektórzy rolnicy pracowali w obuwiu, które nie jest do tego celu przystosowane. Często było ono wyeksploatowane, a jego podeszwy nie miały właściwego protektora zwiększającego przyczepność.

To też może Cię zainteresować

Także zły stan ciągów komunikacyjnych w budynkach inwentarsko-gospodarczych, skutkował wieloma upadkami. Były one nierówne, często śliskie w wyniku zabrudzenia resztkami rozlanej karmy i obornikiem. W dalszym ciągu rolnicy upadali z wysokości. Użytkowali stare drabiny, które posiadają niewłaściwe szczeble i podłużnice (o przekroju okrągłym), które nie miały zabezpieczeń przed przechyleniem się.

Do wielu upadków z drabin doszło w wyniku poruszania się po nich w zabrudzonym obuwiu, a przez to nie zapewniały właściwej przyczepności. Poszkodowani spadali również z drabin, gdyż poruszali się po nich zbyt szybko i nie koncentrowali dostatecznie uwagi na wykonywanej czynności.

W gospodarstwach, w których budynki były przestarzałe konstrukcyjnie, do upadków dochodziło w wyniku niewłaściwej konstrukcji schodów (strome, pozbawione poręczy). Duża liczba upadków związanych z poruszaniem się po schodach związana była z nadmiernym pośpiechem. Prowadził on np. do postawienia stopy na krawędzi stopnia i utraty równowagi.

W dalszym ciągu do upadków dochodziło w wyniku niewłaściwego sposobu schodzenia z kabin ciągników i innych maszyn samojezdnych (tyłem do kabiny, zeskakiwaniem z nich) oraz z przyczep bez użycia drabiny.

Sporo zagrożeń wiąże się także z obsługą zwierząt, a hodowcy bydła ras mięsnych zwracają uwagę, że przy tak masywnych zwierzętach trzeba uważać szczególnie. Jednak chyba nie każdy zdaje sobie z tego sprawę...

Na dużą liczbę wypadków związanych z obsługą zwierząt w gospodarstwach miała wpływ i ma nadal przestarzała konstrukcja budynków inwentarskich. Zadawanie paszy z koniecznością wchodzenia pomiędzy zwierzęta i ręczne usuwanie obornika ze stanowisk to nadal najczęstsze prace w trakcie których dochodziło do wypadków.

Poszkodowani rolnicy nie znają lub nie przestrzegają podstawowych zasad bezpiecznej ich obsługi. Dochodziło do zbyt bliskiego kontaktu ze zwierzętami, które nie będąc agresywnymi, przypadkowo uderzały lub przygniatały obsługujących ich rolników.

W gospodarstwach o małym areale zdecydowana większość budynków inwentarskich jest przestarzała konstrukcyjnie i nie można w nich wprowadzić nowoczesnych i bezpiecznych technologii hodowli i chowu zwierząt. Słabość ekonomiczna gospodarstw nie sprzyja podnoszeniu bezpieczeństwa pracy ze zwierzętami.

Niestety wciąż dochodzi do wypadków, w których ruchome części maszyn lub urządzeń stały się przyczyną nieszczęścia. Co było tego przyczyną?

W grupie zdarzeń „pochwycenie i uderzenie przez części ruchome maszyn i urządzeń” do wypadków doszło w wyniku niewłaściwego użytkowania pilarek tarczowych oraz spalinowych, elektronarzędzi ręcznych oraz maszyn do produkcji polowych.

Rolnicy użytkowali urządzenia i maszyny rolnicze w niewłaściwym stanie technicznym. Poszkodowani używali maszyny, urządzenia i elektronarzędzia nie posiadające osłon lub właściwych osłon. Operowali kończynami w strefie bezpośredniego zagrożenia. Nie stosowali ochron osobistych. Nie stosowali się do zaleceń bezpiecznej obsługi maszyn, urządzeń i narzędzi zawartych w instrukcjach obsługi.

Dlaczego?

Liczba wypadków związanych z obsługą pilarek tarczowych do drewna oraz z udziałem pilarek łańcuchowych nie zmniejsza się, ponieważ w dalszym ciągu zbyt mała liczba rolników dysponuje bezpieczniejszymi pilarkami tarczowymi.

Natomiast operatorzy pilarek łańcuchowych w dalszym ciągu nie stosują właściwych ochron osobistych (spodni i butów dla pilarzy, kasków ochronnych), których cena jest - ich zdaniem - zbyt wysoka.

Na szczęście wypadków związanych z przygotowaniem karmy dla zwierząt jest coraz mniej. Z czego to wynika?

Na przestrzeni wielu lat, w wyniku stosowania nowych technologii, zdecydowanie zmniejszyła się liczba wypadków związanych z przygotowywaniem karmy dla zwierząt (wyeliminowano parniki, małe śrutowniki, rozdrabniacze buraków pastewnych itp.).

Kiedyś problemem było także właściwe stosowanie środków ochrony roślin. Jak jest dziś?

Prawie całkowicie wyeliminowano wypadki związane ze stosowaniem środków ochrony roślin. Jest to efekt wprowadzenia obowiązkowych szkoleń z tego zakresu, przeglądów technicznych opryskiwaczy oraz właściwego magazynowania środków chemicznych w gospodarstwach.

Wspominał pan o nowoczesnych maszynach. Te stare rolnicy często naprawiali sami, ale to się zmieniło.

Na przestrzeni kilkunastu lat do rolnictwa trafiły nowe maszyny i urządzenia. Nowoczesne ciągniki rolnicze eliminują wypadki związane z ich naprawą, gdyż stopień ich skomplikowania wymaga fachowego serwisu.

Jednakże liczba zdarzeń związanych z ciągnikami nie spada. Wiąże się to z nieprawidłową techniką wchodzenia lub schodzenia z kabin (głównie starych ciągników). Zatem winę ponosi „czynnik ludzki”.

Nastąpiła również zmiana w technologii uprawy pól, zasiewów oraz zbioru plonów. Współczesne maszyny eliminują potrzebę udziału większej liczby osób oraz wysiłku fizycznego.

To też może Cię zainteresować

W ramach profilaktyki organizujecie wiele szkoleń na temat bezpiecznej pracy w gospodarstwach. A jednak podczas żniw wciąż widuję ludzi na przyczepach załadowanych balotami słomy...

Oczywiście obecnie nadal widuje się rolników w okresie żniw przebywających na przyczepach ze słomą. Jednak jest ich coraz mniej.

Załadunek i rozładunek materiałów objętościowych (bel siana i słomy) na przyczepę rolniczą nie wymaga - poza traktorzystą - udziału innych osób. Generalnie liczba wypadków podczas tych czynności zmniejszyła się.

Jednak nadal utrzymuje się duża liczba wypadków związanych z obsługą przyczep np. czyszczeniem, konserwacją itp. W dalszym ciągu poszkodowani nie korzystają z drabinek do schodzenia z przyczep, nie korzystają z pomocy innych osób w trakcie otwierania dużych i ciężkich burt. W niewłaściwy sposób wchodzą i schodzą z kabin ciągników rolniczych.

Zatem postęp techniczny przyczynia się do zmniejszenia liczby wypadków w rolnictwie?

Naszym zdaniem postęp techniczny w gospodarstwach rolnych zdecydowanie sprzyja zmniejszeniu wypadkowości.

Nowe maszyny, urządzenia, technologie istotnie eliminują wypadki podczas pracy. Niestety niewłaściwa organizacja pracy, szczególnie nieprzestrzeganie elementarnych zasad bezpiecznej pracy sprawia, że liczba wypadków w ostatnim okresie nie zmniejsza się tak szybko, jak byśmy tego oczekiwali.

Ilu kujawsko-pomorskich rolników pobiera rentę z KRUS? Czy ta liczba wzrasta?

W województwie kujawsko-pomorskim rentę rolniczą chorobową (wg. stanu na 31.08.2021) pobiera 13 023 osób, rentę rodzinną 2 444 osoby. Liczba osób pobierających rentę kształtuje się mniej więcej na tym samym poziomie od początku roku 2021 (stan na styczeń 2021: renta chorobowa - 12 678 osób, renta rodzinna - 2 410).

Rolnicy - emeryci denerwują się, że nie mogą pomagać np. dzieciom w przekazanym gospodarstwie, bo grozi im utrata części świadczenia. Czy tak rzeczywiście jest? Przecież oni do końca życia będą czuć się rolnikami, no i chcą być potrzebni.

KRUS zawiesi wypłatę emerytury lub renty rolniczej w części uzupełniającej w całości, wyłącznie w przypadku gdy emeryt lub rencista podejmie prowadzenie działalności rolniczej na własny rachunek.

Rolnicy po przejściu na emeryturę lub rentę rolniczą nadal pomagają dzieciom w gospodarstwie rolnym, np. podczas spiętrzenia prac polowych, służą im swoim doświadczeniem i radą, itp.

Taki rodzaj świadczonej pomocy nie ma wpływu na ograniczenie wypłaty przyznanego świadczenia. Bardzo często emeryci mieszkają nadal z dziećmi, którym przekazali gospodarstwo rolne i naturalną koleją rzeczy jest fakt, że po otrzymaniu świadczenia nadal, w miarę swoich sił i możliwości, świadczą pomoc na rzecz osoby, której to gospodarstwo przekazali.

Wracając do Waszego jubileuszu - co się zmieniło w zadaniach Oddziału, którym pan kieruje?

Dużo zmian dotyczy informatyzacji, nowych programów, ePUAP, eKRUS.

Doszły także kolejne formy pomocy, np. dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji (SUE), dodatki dla osób represjonowanych.

Zmiany wymusiła także pandemia.

Owszem, wypłacaliśmy nowe świadczenia związane z COVID: zasiłki opiekuńcze, z tytułu kwarantanny.

Co pandemia zmieniła w systemie przyznawania rent i emerytur? Wszak załatwienie wszystkich formalności mogło być utrudnione.

Pandemia wprowadziła szereg zmian w dotychczasowym systemie przyznawania emerytur i rent, m.in. możliwość przedłużenia wypłaty rent rolniczych, do których prawo uzależnione jest od orzeczenia wydanego przez lekarza rzeczoznawcę Kasy lub komisje lekarską Kasy o trzy miesiące.

Warunkiem przedłużenia wypłaty renty rolniczej jest złożenie wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności orzeczenia.

Nie jest konieczne żądanie od ubezpieczonego zaświadczenia o stanie zdrowia na formularzu (druk KRUS N-14), jeżeli dostarczona do wniosku o rentę dokumentacja medyczna pozwoli na ocenę stanu zdrowia badanego. Honorujemy również zaświadczenia o stanie zdrowia z datą wystawienia powyżej 30 dni.

Wydawanie orzeczeń przez lekarzy rzeczoznawców Kasy i komisje lekarskie Kasy o całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym, niezdolności do samodzielnej egzystencji zaocznie (bez osobistego stawienia się na badanie), jeżeli udostępniona dokumentacja lekarska uzasadnia wydanie takiego orzeczenia. Przyjmujemy i rozpatrujemy wnioski o świadczenia przesyłane mailem.

Informujemy osoby (mailem lub telefonicznie), że wniosek z wymaganymi załącznikami należy przekazać w formie dokumentu elektronicznego podpisanego kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub podpisem zaufanym albo przez ePUAP, bądź w formie tradycyjnej za pośrednictwem przedsiębiorcy uprawnionego do wykonywania działalności pocztowej lub udostępnionych w jednostkach organizacyjnych „wrzutni” na dokumenty.

Zatem nie trzeba stawiać się osobiście w placówce KRUS, by coś załatwić?

Zachęcamy rolników i członków ich rodzin do zakładania profilu zaufanego ePUAP i przekazywania urzędowej korespondencji do jednostek organizacyjnych KRUS za pośrednictwem tego profilu.

Mając na uwadze zdrowie oraz bezpieczeństwo beneficjentów KRUS oraz pracowników Kasy oraz potrzebę obniżenia poziomu zagrożenia epidemicznego ograniczyliśmy liczbę osób trzecich, które mogą jednorazowo przebywać w budynku KRUS. Przy bezpośredniej obsłudze klienta zachowujemy należyte środki ostrożności (maseczki, przyłbice, rękawiczki ochronne, szyby oddzielające pracownika od interesanta, płyny dezynfekcyjne, itp.) oraz odległość wynoszącą co najmniej 1,5 m.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Dyr. Czesław Wiszniewski, dyrektor KRUS w Bydgoszczy: - Liczba wypadków na roli spada, ale mogłoby być lepiej [rozmowa] - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strefa Agro
Dodaj ogłoszenie