Mimo różnych problemów związanych m.in. z pogodą, pszczelarze z powiatu kościańskiego są zadowoleni z tegorocznych zbiorów miodu.

Tegoroczny sezon miodowy już się zakończył. W kalendarzu pszczelarskich trwa okres, w którym pszczoły przygotowują się do zimy. Pszczelarze dokonali już w większości tzw. odymiania i teraz także przygotowują ule pod kątem walki z warrozą, pasożytem pszczół.

- W tym celu kładzie się w ulu specjalne płytki, a ostatnim zabiegiem jest odymianie. Mamy listopad i tak naprawdę pszczoły powinny już szykować się do zimowego snu, ale są ciepłe dni i sporo pszczół jeszcze dokonuje oblotów. Ja już jednak szykuję się do odymiania - mówi Tadeusz Krzyżanowski, prezes Koła Pszczelarzy w Śmiglu.

Pszczelarz jest zadowolony z sezonu, który praktycznie zakończył się już w lipcu.

- Zbiory miałem lepsze niż np. rok temu. Natomiast pogoda spowodowała, że stosunkowo więcej jest miodu wielokwiatowego. Wiem to od innych kolegów. U mnie sporo udało się zebrać jeszcze miodu akacjowego. Aktualnie mam 40 pszczelich rodzin. Ze sprzedażą miodu problemów nie ma. My jako pszczelarze ze Śmigla głównie sprzedajemy miód sami, mamy już stałych odbiorców, klientów prywatnych. Są osoby, które kupują mój miód od lat i mają zaufanie, więc problemu ze sprzedażą nie ma - mówi Tadeusz Krzyżanowski.

Jak mówią pszczelarze w Wielkopolski i z powiatu kościańskiego u nas zbiory miodu były większe niż w ubiegłym roku, choć podkreślają, że najwięcej jest miodu wielokwiatowego. Gorzej np. z miodem lipowym, czy gryczanym.

- W pszczelarstwie bardzo dużo zależy od pogody. Wystarczy, że będą intensywne wiatry i deszcze i pyłek np. na lipie się nie utrzyma, pszczoła go nie zbierze i takiego miodu będzie mniej - mówi Tadeusz Krzyżanowski.

Do tego oczywiście wpływ mają także uprawy rolnicze. Jeżeli w regionie rolnicy obsiewają dużo gryki, to wtedy łatwiej o ceniony za swoje walory smakowe miód gryczany.

Dobre zbiory w tym roku miał także Radosław Chmielewski z Jerki w gminie Krzywiń, którego miody znane są w całej Wielkopolsce. Pasieka Chmielewscy produkuje miody nektarowe a także „ziołomiody”, a także różne produkty pszczele i pyłek pszczeli. Miody z tej pasieki cenione są na rynku za swoje walory smakowe.

- W tym roku zbiory były udane. Moja pasieka nastawiona jest na miody gatunkowe. Miodu akacjowego zebrałem około 25 kg z jednego ula. Rzepakowego było 15 kg z ula. Jeżeli chodzi o miód lipowy było to po około 4 kg z ula – mówi Radosław Chmielewski. Pszczelarz ma już ule przygotowane do zimy. Zimować będzie w jego pasiecie 140 pszczelich rodzin.

Źródło - Koscian.NaszeMiasto.pl: W naszym regionie miodu w tym roku zebrano sporo [FOTO]

Zobacz też:

Jak nie dać się nabrać i kupić prawdziwy miód? Przydatne rady - zobacz wideo: