Kwiecień będzie bez opadów. Czy czeka nas susza w tym roku?

Celina Marchewka
Celina Marchewka
W kwietniu nie będzie deszczu. Czy czeka nas susza? Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Przynajmniej do połowy kwietnia deszczu we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku praktycznie nie będzie. Według prognoz lekko popadać może jutro (czyli w sobotę), ale później zrobi się sucho. W zimie nie spadł śnieg, więc nie miało co nawodnić gleby. Opady w grudniu i styczniu stanowiły jedynie około połowy wieloletniej normy dla tych miesięcy. Stan wody w Odrze i innych lokalnych rzekach jest niski. Co to oznacza dla rolników, działkowiczów, a także wszystkich mieszkańców Dolnego Śląska? Prawdopodobnie w tym roku czeka nas susza i wysokie ceny w sklepach za warzywa czy owoce.

Jesień w 2019 roku, a także tegoroczna zima, były bardzo ubogie w opady deszczu i śniegu. Według danych zgromadzonych przez PGW Wody Polskie w grudniu 2019 na Dolnym Śląsku spadło jedynie 40-60 procent normy wieloletniej. W styczniu natomiast odnotowano połowę wysokości średniej opadów, jakie miały miejsce dotychczas.

Poprawa wilgotności gleby nastąpiła w lutym i marcu, kiedy deszczów było więcej. Długoterminowo jednak może powrócić stan suszy. Niedobory wody w rzekach wciąż są poważne. Wiele z dolnośląskich cieków wodnych zasilanych jest przez topniejący w śnieg, a tego było niewiele. Może mieć to niekorzystny wpływ także na cały zachód kraju, gdyż Odra, płynąc na północ, jest ważnym elementem hydrologicznym dla znacznej części Polski.


PGW Wody Polskie

W najbliższych tygodniach temperatury mają rosnąć. Nie przewiduje się także dużej ilości opadów.

- Przynajmniej do połowy miesiąca, kwiecień zapowiada się sucho. Przez najbliższe dwa tygodnie nie prognozuje się wystąpienia większych opadów deszczu. Już trzeci raz z rzędu powtarza się nam suchy scenariusz na początku okresu wegetacyjnego roślin. Może mieć to znaczący wpływ na ich rozwój - mówi Piotr Pawliczek, z Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery UWr.

- Przez okres zimy zasoby wodne nie miały szans na odbudowanie, dlatego jeśli wiosna i lato będą podobne pod względem temperatury i wielkości opadów do tych, które mieliśmy w zeszłym roku i latach poprzednich, należy spodziewać się pogłębionego i jeszcze bardziej dotkliwego zjawiska suszy - dodaje dr Radosław Stodolak z Instytutu Inżynierii Środowiska UPWr.

Na Dolnym Śląsku i znacznym terenie Polski zasoby wody nie zostały wciąż odbudowane po zeszłorocznej suszy, gdyż przez ostatnie 6 miesięcy padało zbyt mało.


PGW Wody Polskie

Państwowa Służba Hydrologiczna wydała komunikat, w którym informuje, że na Dolnym Śląsku przewiduje się wystąpienie w tym roku tzw. niżówki hydrologicznej, co może wiązać się z brakiem wody w studniach gospodarskich czy ujęciach komunalnych eksploatujących płytsze poziomy wód.

Sytuacja ta nie dziwi specjalistów w dziedzinie hydrologii.

- Susza to nie jest epizod, który ma początek, chwilę występuje, a potem gwałtownie znika. To, co teraz obserwujemy, to pokłosie występowania sporych niedoborów opadów w okresie poprzednich kilku, a nawet kilkunastu lat. Susza jest zjawiskiem ekstremalnym, bardzo podstępnym, który mimo, że nie jest tak spektakularny i gwałtowny jak powodzie, nastręcza wielu problemów i generuje olbrzymie straty w gospodarce - wyjaśnia dr Radosław Stodolak z Instytutu Inżynierii Środowiska UPWr.

Aby zażegnać problem suszy nie wystarczą chwilowe opady deszczu, nawet intensywne. Opady z lutego i marca nie są w stanie odbudować wilgotności w glebie na tyle, by miała ona szansę trafić do głębokich warstw gruntu i stamtąd do rzek i innych cieków wodnych.

- Tylko spokojny, długotrwały i występujący na dużym obszarze opad, który będzie powtarzał się systematycznie w dłuższej perspektywie poprawi sytuację, oczywiście pod warunkiem, że nie wystąpią ekstremalnie wysokie temperatury, które spotęgują proces parowania wody. Kolejna kwestia to śnieg, a w zasadzie jego permanentny brak obserwowany od kilku - kilkunastu lat na znacznym obszarze Polski - mówi dr Stodolak.

Śnieg może być dużym zasobem wody, który, spokojnie się roztapiając, wnika w glebę i poprawia stan wód podziemnych. Tegoroczna zima była jednak mało śnieżna. Padały rekordy długości okresu bez stałej pokrywy.

Co ta sytuacja oznacza dla rolników i działkowców?

Rolnicy i działkowcy najwcześniej odczują brak wody. O ile ci drudzy mogą się wspomóc konewką, czy wężem ogrodowym, o tyle dla rolników kwestia nawadniania wielkoobszarowych gospodarstw to nie lada wyzwanie.

- W Polsce wg danych GUS nawadnia się ok 70 tys. ha użytków rolnych. To bardzo mało a wszystkie prognozy wskazują, że areał ten będzie musiał wzrosnąć. Dlaczego? Bo to rolnictwo już wkrótce w naszej szerokości geograficznej będzie notowało gwałtowny wzrost zapotrzebowania na wodę. Nie przemysł, który staje się coraz bardziej oszczędny, nie gospodarstwa domowe. Można szacować, że ta "wodochłonność" rolnictwa zwiększy się kilkunasto a nawet kilkudziesięciokrotnie w perspektywie najbliższych 20 lat - wyjaśnia dr Stodolak.

Susza jest najbardziej niebezpieczna wiosną, kiedy nasiona i ziarna potrzebują wody, by wejść w fazę kiełkowania i wzrostu. Także w późniejszym okresie jej niedobór spowoduje wykształcenie się drobniejszych ziaren zbóż, czy mniejszych bulw ziemniaków lub korzeni buraków. Przełoży się to na wyższe ceny nie tylko samych zbóż, warzyw i owoców, ale także mięsa, mleka czy jaj, produkcja których jest z nimi powiązana.

Co można w tej sytuacji zrobić?

W skali kraju wodę trzeba gromadzić w zbiornikach retencyjnych, a także zmienić podejście do melioracji. Każdy z nas również może pomóc.

- Oszczędzajmy wodę na co dzień podczas kąpieli, mycia zębów i naczyń, golenia itp. Zamieńmy gładko przystrzyżony trawnik, który pozwala na swobodne parowanie wody, na kwietną łąkę. Łapmy deszczówkę, podstawmy beczkę pod rynnę i podlewajmy tą wodą nasze grządki i trawniki. Utwórzmy lub odtwarzajmy oczka wodne i stawy. Zrezygnujmy lub ograniczmy zakup towarów i usług, które wymagają wykorzystania sporych zasobów wody - radzi dr Stodolak.
 

Google posłuchał klientów.

Wideo

Materiał oryginalny: Kwiecień będzie bez opadów. Czy czeka nas susza w tym roku? - Gazeta Wrocławska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
ChoopiGuy

Czyńmy sobie ziemię poddaną, czyli np. prostujmy i betonujmy rzeki, a szczególnie górskie potoki, osuszajmy bagna pod produkcję kukurydzy i pszenicy no i oczywiście wycinajmy lasy. Wtedy będziemy mieć na ziemi raj.

A
Antysutryk

Kiedy nadejdzie zima 30- lecia😂 zapowiadana przez gazetę Wrocławska!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3