reklama

Lekceważenie planów zagospodarowania teraz wszystkim odbije się czkawką

RedakcjaZaktualizowano 
Trudności w nabyciu gruntów rolnych od ich prywatnych posiadaczy będą mieli również ci, którym marzy się budowa własnego domu
Trudności w nabyciu gruntów rolnych od ich prywatnych posiadaczy będą mieli również ci, którym marzy się budowa własnego domu pixabay.com
Okazuje się, że to brak precyzyjnych zapisów w rejestrach i planach może spowodować chaos na rynku nieruchomości.

W końcówce 2015 roku ziemia rolna jeszcze drożała, a analitycy rynku nieruchomości potencjalnym inwestorom przypominali o ostatnim dzwonku na zrobienie na niej dobrego interesu. Trudno im było zaprzeczać, skoro w ostatnich latach najmocniej rosły wyceny gruntów najsłabszych, o najmniejszej przydatności rolniczej. Według indeksu, przygotowanego przez Lion’s Bank, licząc od końca 2004 r. ziemia ta zdrożała o 521 proc. Wówczas trzeba było płacić za grunty o klasie V i VI średnio 4,3 tys. zł, a dziś jest to prawie 26,8 tys. zł. O dziwo w przypadku gruntów dobrych (klas od I do IIIa) przeciętna cena hektara wzrosła z niespełna 9,2 tys. zł do prawie 49,9 tys. zł, czyli o 443 proc.

 

Czytaj też: Rewolucja na wsi. Ustawa PiS dzieli rolników i eliminuje inwestorów

 

Wytrwali obserwatorzy wcale się nie dziwią. Jednym z powodów takiej sytuacji może być fakt, że opłaty za wyłączenie z produkcji rolnej (potrzebne, aby grunt rolny mógł zostać zabudowany) są uzależnione od przydatności rolniczej gruntu. W przypadku urodzajnych ziem łączny koszt wyłączenia z produkcji może przekroczyć 800 tys. zł za hektar, podczas gdy w przypadku gleb słabych opłaty te mogą w ogóle nie wystąpić.Dzisiaj można tylko spekulować na temat co by było, gdyby...

Ci, którzy liczyli na zarobek - teraz chcą się często aimi rolnej pozbyć, bo jej ceny spadają,. Sprzedać można, ale dużo poniżej spodziewanych kwot. Z wyścigu odpadli bowiem np. deweloperzy, którzy kupują, ale działki w miastach, z planami zagospodarowania.

Poprosiliśmy o komentarz Polski Związek Firm Dewelo-perskich - czy i w jakich warunkach nabycie działek rolnych (przynajmniej w granicach miast!) będzie - w świetle nowej ustawy - możliwe.

W ustawie nie przewidziano żadnych wyłączeń w stosunku do miast. Wszystkie obostrzenia nowej regulacji pozostają aktualne. Pamiętajmy przy tym, że w ustawie nie ma jakichkolwiek ograniczeń w odniesieniu do minimalnej wielkości powierzchni gruntu, co do którego zastosowanie ma ustawa, a więc jej regulacje dotyczyć mogą nawet niewielkich działek. Za grunt rolny uważa się wszystko, co nie jest objęte miejscowym planem z przeznaczeniem na cele nierolne. Zatem teren zajęty pod galerię handlową, czy nowoczesny apartamentowiec, zgodnie z literalną wykładnią przepisów, także może być uznany za grunt rolny. Taki niepokojący stan rzeczy wynika z nieuwzględnienia w ustawie dotyczącej prywatnego obrotu ziemią rolną m.in. decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowani terenu, które miałyby znaczenie przesądzające o nierolniczym charakterze nieruchomości.

Zadaliśmy również pytanie, o jakie poprawki w ustawie o obrocie ziemią zabiegali deweloperzy (m.in. za pośrednictwem PZFD)?

- Przede wszystkim zgłaszaliśmy postulat, aby ustawa regulująca obrót prywatną ziemią rolną nie była stosowana do nieruchomości, które w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu przeznaczone są na cele inne niż rolne, czyli np. pod budownictwo mieszkaniowe - odpowiedział nam predstawiciel związku. - Dodajmy, że takie wyłączenie wprowadzono w ustawie wstrzymującej obrót gruntami państwowymi,  a więc racjonalny ustawodawca powinien takowe zamieścić w stosunku do obrotu prywatnego. Wyłączone spod reżimu ustawy powinny być także tereny nierolnicze w studium, czy oznaczone w ewidencji gruntów i budynków jako inne niż rolne. Gdyby te poprawki zostały uwzględnione - to ustawa spełniałaby swój podstawowy cel, jakim jest ochrona gruntów rolnych, tymczasem, poprzez uznanie w zasadzie większości obszaru Polski za nieruchomości rolne, będzie skutkowała paraliżem inwestycyjnym - dodaje przedstawiciel PZFD.  

 

Aleksandra Chomicka
a.chomicka@prasa.gda.pl

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Lekceważenie planów zagospodarowania teraz wszystkim odbije się czkawką - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3