Niekontrolowany import mięsa drobiowego i jaj z Ukrainy. Drobiarze liczą na interwencję rządu i przywrócenie ceł przez KE

OPRAC.:
Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Drobiarze chcą konkretnych działań. Jak twierdzą, mamy obecnie do czynienia z niekontrolowanym importem mięsa i jaj z Ukrainy.
Drobiarze chcą konkretnych działań. Jak twierdzą, mamy obecnie do czynienia z niekontrolowanym importem mięsa i jaj z Ukrainy. pixabay.com/lushtk0
Przedstawiciele polskich organizacji drobiarskich domagają się od ministra rolnictwa i Komisji Europejskiej przywrócenia ceł oraz kontyngentów na mięso drobiowe i jaja z Ukrainy. Chcą również zablokowania wwozu żywności niespełniającej standardów unijnego bezpieczeństwa.

Drobiarze mają dość. Chcą działań rządu

Przedstawiciele kilku organizacji drobiarskich z całej Polski przedstawili w resorcie rolnictwa postulaty związane z niekontrolowanym importem mięsa drobiowego i jaj z Ukrainy.

– Od momentu zniesienia ceł i kontyngentów na mięso drobiowe i jaja z Ukrainy, do Unii Europejskiej wjeżdżają gigantyczne ilości tych towarów w cenach zdecydowanie niższych od kosztów produkcji w krajach członkowskich UE. Jest to efekt nie tylko niższych kosztów robocizny, ale przede wszystkim braku wymogów dotyczących dobrostanu zwierząt czy procedur sanitarnych, które obowiązują hodowców w krajach UE. Co gorsza, ze względów proceduralnych, klienci mogą być wprowadzani w błąd, jeżeli chodzi o kraj pochodzenia tej żywności – mówił Paweł Podstawka, prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj.

Wśród działań, jakie wymieniają związkowcy, są przywrócenie ceł i kontyngentów dla produktów z Ukrainy oraz zablokowanie wwozu żywności niespełniającej standardów bezpieczeństwa obowiązujących w UE. Drobiarze oczekują, aby odpowiednie urzędy z Polski i Ukrainy ustaliły docelowe miejsce dla produktów przewożonych tranzytem przez Polskę. Chcą także, by polskie inspekcje w większym stopniu zwracały uwagę na towary wjeżdżające do kraju i przewożone przez terytorium Polski.

– Jako środowisko jesteśmy zadowoleni z podjęcia przez polskie władze tematu, o którym mówimy od dobrych kilku miesięcy. Musimy przy tym pamiętać, że skutki zaniechania władz w likwidacji lub radykalnego ograniczenia tego zjawiska, mogą mieć negatywny wpływ na całą branżę, z którą związanych jest około 100 tysięcy osób, a produkcja w skali roku jest szacowana na miliardy złotych. Oczekujemy teraz konkretnych i pilnych działań – stwierdził Podstawka.

Cła na mięso i jaja z Ukrainy zostaną przywrócone?

Jak powiedział przewodniczący KFHDiPJ, drobiarze liczą, że resort rolnictwa zwróci uwagę Unii na problem i przedstawi skutki, które może nieść niekontrolowany import żywności w krajach Wspólnoty. Do sprawy odniósł się wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski.

– Jestem zwolennikiem przywrócenia ceł, ponieważ rolnictwo jest systemem naczyń połączonych. W tej chwili wypracowywane jest stanowisko rządu polskiego, ministerstwo rolnictwa prezentuje w tej sprawie twarde stanowisko (…) nie może być tak, że chociażby na imporcie drobiu z Ukrainy do UE zarabia jedna firma holenderska, nie ukraińscy producenci drobiu. Ufam, że będziemy mówić jednym głosem, by chronić nie tylko polskich, ale także europejskich producentów przed takimi praktykami – poinformował.

Źródło:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

9 ulubionych miejsc kleszczy w ciele

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera