Podstępny wirus afrykańskiego pomoru świń, pustoszeją chlewnie i portfele

OPRAC.:
Ewelina Sikorska
Ewelina Sikorska
Pixabay.com/MabelAmber
Wieści o lubuskich Niedźwiadach i pierwszym ognisku afrykańskiego pomoru świń w 2021 roku, rzuciły strach na hodowców w całej Polsce. Nieprzypadkowo. W gospodarstwie, które zaatakował ASF, utrzymywano aż 15 938 zwierząt. Likwidacja tak wielkiego stada, oznacza gigantyczne straty finansowe. Przestrzega przed nimi branżę Aleksander Dargiewicz.

Nie milkną echa rozpoznania - pierwszego w tym roku - przypadku ASF u świń. Po medialnych doniesieniach, 18 marca 2021 potwierdził go Główny Lekarz Weterynarii. Choroba zaatakowała w lubuskiej miejscowości Niedźwiady (powiat świebodziński), gdzie utrzymywano niemal szesnaście tysięcy zwierząt.

Potwierdzenie pierwszego ogniska ASF w 2021 roku w Lubuskiem, na dużej fermie trzody chlewnej, to bardzo zła wiadomość dla całej branży. Już nie pierwszy raz przekonaliśmy się, że wirus pozostaje groźny nawet poza sezonem. Zwykle pierwsze ogniska pojawiły się w czerwcu i zanikały z końcem października - wskazuje Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej.

Przypominamy: Pierwsze ognisko ASF u świń w 2021 roku. Dramat tym większy, że w potężnym stadzie

Chociaż ASF nie stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka, oznacza finansowe tarapaty.

W przypadku pojawienia się wirusa, traci nie tylko właściciel danego gospodarstwa. Po kieszeni dostają także jego sąsiedzi - koledzy po fachu. Niebieska strefa, w której się automatycznie znajdują, to niższe ceny skupu. Dochodzą do tego ograniczenia w przemieszczaniu trzody chlewnej.

KZP-PTCH uczula hodowców - trzeba zachować wyjątkową ostrożność.

- Czasami nawet małe uchybienie może zakończyć się zakażeniem zwierząt i likwidacją stada. Kłopoty finansowe dotykają nie tylko właściciela zakażonych świń, ale również sąsiadów, którzy znajdą się w utworzonej strefie niebieskiej, ze względu na ograniczenia w przemieszczaniu świń oraz niższe ceny skupu - opisuje prezes związku.

Walka z wirusem ASF? Niestety, KZP-PTCH ocenia, że koordynacja działań - na różnych płaszczyznach - nie wychodzi najlepiej.

- Od lat wiadomo, że oprócz wprowadzenia bioasekuracji w gospodarstwach należy ograniczyć występowanie wirusa w środowisku poprzez efektywne zbieranie padłych dzików, redukcję populacji dzików o 70% oraz kształtowanie świadomości społecznej, aby nieświadomie nie przenosić wirusa na duże odległości. Zaniedbanie jakiegokolwiek z wymienionych elementów pozbawia nas szansy na skuteczną walkę z wirusem ASF - wylicza Aleksander Dargiewicz.

Co dzieje się w gospodarstwie, gdy wystąpi afrykański pomór świń

Wideo

Materiał oryginalny: Podstępny wirus afrykańskiego pomoru świń, pustoszeją chlewnie i portfele - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie