Polują na kury, przegryzają przewody w autach. Sposoby na lisy, kuny i łasice. Kura obok domu nie zawsze jest bezpieczna

Agata Wodzień-Nowak
Agata Wodzień-Nowak
Kuna to jeden z głównych drapieżników zagrażających kurnikom.
Kuna to jeden z głównych drapieżników zagrażających kurnikom. pixabay.com
Popłoch w kurniku? Ktoś podbiera jajka albo zagryza ptaki? To może być sygnał, że do kur, kaczek czy gęsi dostał się drapieżnik. Poznaj sposoby na lisy, kuny i łasice, które mogą atakować drób nawet blisko domu. To nie koniec zagrożeń, które czyhają na przydomowy chów drobiu.

Spis treści

Dawniej niemal w każdym gospodarstwie czy nawet przy wolnostojących domach za miastem hodowano w ten sposób – przyzagrodowy chów drobiu zapewniał pokrycie zapotrzebowania zarówno na mięso drobiowe, jak i jaja. Nadwyżka z tego rodzaju systemu najczęściej przeznaczana była na sprzedaż lub wymianę towarową z sąsiadami – przypomina Wielkopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego.

Dziś to wciąż popularne, a co zrobić, by było bezpieczne?

Uważaj na drapieżniki. Kuna i co jeszcze zagraża kurom w przydomowym kurniku?

Zapewnienie kurom, kaczkom czy gęsiom wody i pokarmu to nie wszystko. Swoje ptactwo powinniśmy chronić przed chorobami, jak np. grypa ptaków, salmonelloza, kokcydioza, robaczyce.

Drób trzeba zabezpieczyć również przed innymi zwierzętami. W kurniku może pojawić się nieproszony, wygłodniały gość, który będzie wybierać jajka albo zagryzać nasze ptactwo. Na liście wrogów najczęściej wymienia się:

  • lisy,
  • kuny,
  • łasice,
  • tchórze.

Wśród ptaków zagrożeniem mogą być jastrzębie.

W chowie przyzagrodowym kury korzystają z przeznaczonych dla nich wybiegów, czasem z sadów, ogrodów, niekiedy nawet z nieodległych łąk i pastwisk, ściernisk oraz nieużytków, wylicza Warmińsko-Mazurski ODR.

Jak zabezpieczyć kurnik przed kunami lisami, łasicami i innymi wrogami?

Lisy najczęściej próbują dostać się do kurnika w nocy, jednak zdarza się je widzieć w pobliżu zagród także za dnia. Najbezpieczniej będzie, jeśli wybieg dla drobiu będzie ogrodzony, a ptaki na noc zamknięte w pomieszczeniu z ograniczonym dostępem. Drapieżnik może dostać się do kurnika przez uchylone okno, dlatego warto zadbać o kraty czy mocną siatkę.

Ssak drapieżnik podejmie próbę podkopania się pod ogrodzeniem, dlatego powinno ono mieć fundament czy kołnierz – osadzenie w ziemi. Dobrze jest umieścić w ziemi cegły lub kamienie, których lis nie wykopie.

Koniecznie powinniśmy zadbać o to, by w ogrodzeniu nie było dziur. Lis poradzi sobie ze wspinaczką na klasyczną siatkę. Najlepiej, gdyby ogrodzenie miało co najmniej 180 cm wysokości i odchylało się u góry lekko na zewnątrz.

Praktycy mówią również o ogrodzeniu pod napięciem, pastuchu elektrycznym.

Lisa może odstraszyć zapach psa. Masz czworonoga? Zabierz go co jakiś czas na spacer wokół kurnika. Rolnicy wspomagają się też pułapkami na kuny, łasice czy tchórze.

Zabezpieczeniem od góry, kierowanym przeciw atakom jastrzębi, są woliery, siatki. W sprzedaży są także odstraszacze ultradźwiękowe.

Dla piskląt niebezpiecznym towarzystwem będą gryzowanie, dlatego Warmińsko-Mazurski ODR radzi:

W razie potrzeby przeprowadza się też deratyzację, gdyż gryzonie mogą być niebezpieczne dla piskląt. Oczyszczone oraz wydezynfekowane powinny być też otwory nawiewne powietrza, otoczenie kurnika i wybieg.

Jak odstraszyć kunę?

Niepozorny ssak futerkowy może narobić sporo szkód. To jeden z niepożądanych gości w kurniku i pogromca przewodów. Porusza się zwinnie i cicho. Kunę domową można spotkać w całej Europie, również w Polsce. Chętnie żeruje w pobliżu gospodarstw, domostw na wsiach, zwłaszcza tam, gdzie może coś przekąsić.

Drapieżnik z rodziny łasicowatych podbiera jajka z kurników, poluje na gryzonie, jak myszy i szczury. Kiedy ukryje się pod maską samochodu, może poczynić ogromne szkody, gdy poprzegryza przewody.

Sposoby na kunę to np.:

  • rozrzucenie sierści psa albo kota w garażu i przy wejściu do kurnika,
  • zamontowanie pułapki na kunę, by ją złapać i wywieść z dala od posesji,
  • odstraszacz dźwiękowy lub elektryczny,
  • preparat zapachowy w sprayu,
  • kolce po drodze na strych stodoły (takie jak na gołębie, by kuna nie mogła wejść).

Kury utrzymywane na własne potrzeby nie muszą być rejestrowane

Przydomowa hodowla drobiu jest bardzo popularna, nie tylko w gospodarstwach rolnych. Na wolnym wybiegu, bez stresu i pod okiem właściciela kura ma znosić zdrowe jajka albo z czasem trafić na obiad. Drób utrzymywany na własne potrzeby – zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami powinien zostać zarejestrowany, jednak ministerstwo rolnictwa zapowiada odstępstwa.

Resort wyjaśnia: Jeśli dana osoba przeznacza jaja czy mięso pochodzące od własnego drobiu na własne potrzeby, będzie ona zwolniona z obowiązku rejestracji. Do czasu przyjęcia odpowiednich przepisów MRiRW zaleca powstrzymanie się od rejestracji takiego drobiu.

Więcej na ten temat: Jedna kura to już nie zakład drobiu! Będą odstępstwa od obowiązku rejestracji. Ministerstwo podaje nowe wytyczne

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy ubezpieczanie upraw zyskuje na popularności?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera