Robert Telus składa odważną obietnicę: Daję głowę, że do żniw załatwię sprawę zboża

OPRAC.: AGW
Robert Telus wierzy, że upora się z problemem na rynku zbóża.
Robert Telus wierzy, że upora się z problemem na rynku zbóża. Adam Jankowski, pixabay, AGW
Głównym zadaniem, jakie przyjął nowy minister rolnictwa Robert Telus jest rozwiązanie problemu na rynku zbóż i wyeksportowanie jego nadmiaru, zalegającego w polskich magazynach. - Daję głowę, że do żniw załatwię sprawę zboża - powiedział ostatnio „Super Expressowi”. - Ukrainie musimy pomóc, ale musimy jednocześnie sprawić, żeby te produkty przejeżdżały przez Polskę i nie zostawały w naszym kraju - podkreślił.

Spis treści

Będzie pomoc, rolnicy sprzedadzą zboże

- Rozmawiam z firmami eksportowymi. Współpracuję z Ministerstwem Finansów nad logistyką. Ta wielka pomoc, którą ogłosiliśmy, spowoduje, że rolnicy sprzedadzą zboże - podkreślam chodzi o polskie zboże - i będziemy mogli je wyeksportować - mówił 22 kwietnia na antenie RMF24 Robert Telus.

Nawiązał także do portów. - Obecnie porty nie są zapchane, ale i tak pracujemy nad ich drożnością. Odkąd zostałem ministrem, pracuję nad budową agroportu. Chcę, aby taki port powstał jak najszybciej.

Robert Telus daje głowę, że sprawa ze zbożem będzie załatwiona

Do wywiezienia z Polski jest ok. 4 milionów ton pszenicy, a czas na ich opróżnienie to ok. 3 miesiące, czyli okres do najbliższych żniw. Minister w rozmowie z „Super Expressem” stwierdził: - Myślę, że nam się to uda. Przede wszystkim zależy mi na tym, żeby ściągnąć (zboże), które zalega w magazynach polskich rolników - zapewnił.

Pytany, czy jest za przywróceniem ceł, zaprzeczył. - Ukrainie musimy pomóc, ale musimy jednocześnie sprawić, żeby te produkty przejeżdżały przez Polskę, by nie zostawały w naszym kraju - powiedział minister.

Szef resortu rolnictwa był też pytany, skąd pewność, że zboże po przejechaniu przez Polskę niemal od razu do nas nie wróci. - Wierzę, że system zadziała. Jest dobrze przygotowany. Ukraina zobowiązała się pomóc nam w tej sprawie. Umówiliśmy się ze stroną ukraińską, że jeśli któryś z przewoźników będzie chciał nas oszukać, to będzie miał zabraną licencję na przewóz zboża - odpowiedział.

Dopytywany, czy obiecuje, że sprawa ukraińskiego zboża do żniw zostanie załatwiona, powiedział, że „daje za to głowę”.

Źródło:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ubezpieczenie maszyn rolniczych. Kiedy jest obowiązkowe?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
franek
Cena ukraińskiej pszenicy wynosi 900 zł, polskiej 1400 zł. Jasiu, oblicz,proszę, ile zarobiliby polscy importerzy, którzy ściągnęliby z Ukrainy 10 milionów ton pszenicy
R
Realista
Nie wierzcie mu. On jedynie działa na zwłokę.
12
Będziesz bez głowy, niedorajdo, Od roku, były wiadome skutki, tylko nieudolna władza niczego nie pojmowała, teraz swoją nieudolność będzie zasypywać, pieniędzmi podatnika.
Wróć na strefaagro.pl Strefa Agro