Rolnicy wciąż apelują o zmiany w tankowaniu maszyn. Zwracają też uwagę na zawyżanie cen przez dostawców paliwa

OPRAC.:
Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Istotny problem stanowi zawyżanie cen paliwa przez dostawców. Zamawiając kilka tysięcy litrów paliwa niezbędnego do prac polowych, gdzie praktycznie nie korzysta się z dróg publicznych, rolnicy płacą więcej niż użytkownicy samochodów osobowych.
Istotny problem stanowi zawyżanie cen paliwa przez dostawców. Zamawiając kilka tysięcy litrów paliwa niezbędnego do prac polowych, gdzie praktycznie nie korzysta się z dróg publicznych, rolnicy płacą więcej niż użytkownicy samochodów osobowych. pixabay.com/summa/zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Po raz kolejny środowiska rolnicze zwracają się do ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka z prośbą o zniesienie obostrzeń dotyczących tankowania paliwa na stacjach benzynowych. - W przypadku rolnictwa nie powinno być jakichkolwiek ograniczeń w dostępie do oleju napędowego – apeluje Dolnośląska Izba Rolnicza. Dodatkowo, związkowcy chcą zwalczania nieuczciwych praktyk, a konkretniej zawyżania cen przez dostawców paliwa.

Wiosna oznacza w gospodarstwie szereg prac polowych. Od tygodniu producenci rolni z wielu regionów skarżą się na brak dostępu do paliwa. Kolejną grupą, która chce zmian w tym zakresie są dolnośląscy rolnicy. Jak podkreślają, bez odpowiedniej ilości oleju napędowego nie są w stanie wykonać wszystkich zabiegów i prowadzić hodowli.

Po pierwsze, zwiększyć ilość dostępnego paliwa

Pierwszy z postulatów DIR dotyczy ilości, które może tankować rolnik. Rolnicy w piśmie do ministra Kowalczyka apelują o zwiększenie ilości dostępnego paliwa, na poziomie nie mniejszym niż dla samochodów ciężarowych pracujących dla firm transportowych.

- Stoimy na stanowisku, iż w przypadku rolnictwa nie powinno być jakichkolwiek ograniczeń w dostępie do oleju napędowego. Bezsprzecznym jest, że ograniczenia nie mogą dotyczyć gospodarstw hodowlanych, gdyż codziennie trzeba przygotować karmę dla zwierząt i wykonać codzienną ich obsługę, po czym wyjechać jeszcze, często w nocy, do prac polowych – przekonuje Ryszard Borys, prezes DIR.

Limit, który obowiązuje obecnie na stacjach, nie wystarcza nawet na jeden dzień pracy.

Co z tankowaniem do zbiorników i kanistrów?

Działacze DIR podkreślają, że rolnictwo potrzebuje elastycznych przepisów, co powinno przejawiać się m.in. w możliwości tankowania do zbiorników i kanistrów. Mniejsze ciągniki mają mniejsze baki, co wymaga częstego uzupełniania paliwa. Każda wycieczka na stację benzynową generuje dodatkowe koszty, w wielu przypadkach są one oddalone od gospodarstwa o wiele kilometrów.

Nieuczciwe praktyki. Dostawcy paliwa zawyżają ceny

Kolejny problem, na jaki zwracają uwagę rolnicy, to nieuczciwe praktyki stosowane przez dostawców paliwa. Zamawiając kilka tysięcy litrów paliwa niezbędnego do prac polowych, gdzie praktycznie nie korzysta się z dróg publicznych, płacą oni więcej niż użytkownicy samochodów osobowych.

- Przykładowo paliwo dostarczone do gospodarstwa w dniu 10 marca miało cenę 8,60 zł/l brutto (cena była podobna u wszystkich okolicznych dostawców), w tym samym czasie cena na stacjach to 7,60 zł/l brutto i limit 300 litrów – zauważa DIR.

Źródło: DIR

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Toksyczne warzywa, gdzie jest ich najwięcej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strefa Agro
Dodaj ogłoszenie