Do Ministerstwa Środowiska kierowane są petycje osób, które sprzeciwiają się masowemu odstrzałowi dzików. - Wobec krytyki ze strony naukowców i braku jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że masowe wybijanie tych zwierząt zredukuje w znaczący sposób ASF, żądamy natychmiastowej zmiany decyzji w tej sprawie – postulują.

W całej Polsce za kilka dni mają odbywać się masowe odstrzały dzików. Zdaniem rządu ma to pomóc w walce z wirusem afrykańskiego pomoru świń (ASF). Sprzeciwiają się temu przede wszystkim środowiska przyrodników i ekologów, ale sam pomysł Ministerstwa Środowiska, by zmniejszyć populację tej zwierzyny wzbudza wątpliwości myśliwych, a także leśniczych.

Czytaj: W wielkopolskich lasach nie będzie już dzików? Planowany masowy odstrzał budzi wątpliwości nawet samych myśliwych

Ruchy antyłowieckie przekonują, że dziki są potrzebne w lasach.

- Ryją głęboko w glebie, spulchniając ją, zjadają mnóstwo poczwarek oraz larw gatunków owadów niebezpiecznych dla drzew, a także zjadają chore ssaki, ptaki i padlinę, dzięki czemu ograniczają roznoszenie chorób – przekonują.

Sprzeciwiający się masowe odstrzałowi dzików przygotowali także internetową petycję kierowaną do Ministerstwa Środowiska. Zachęcają do jej podpisywania.

„My, wrażliwi na los wszystkich zwierząt i środowiska, stanowczo sprzeciwiamy się eksterminacji dzików w polskich lasach przez Polski Związek Łowiecki w ramach "walki" z ASF. (…) Wobec krytyki ze strony naukowców i braku jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że masowe wybijanie tych zwierząt zredukuje w znaczący sposób ASF, żądamy natychmiastowej zmiany decyzji w tej sprawie. Konsekwencją tej skandalicznej akcji będą nieodwracalne skutki nie tylko dla tego gatunku w naszym regionie, ale i dla środowiska naturalnego na tym obszarze.”

Dodatkowo ruchy antyłowieckie chcą blokować polowania grupowe na dziki.

ZOBACZ TEŻ: