Tak dawniej Bóg się rodził w Górach Świętokrzyskich. Tradycyjna wigilia Chełmowianek w Rudkach (WIDEO, ZDJĘCIA)

Marzena SmorędaZaktualizowano 
Koło Gospodyń Wiejskich Chełmowianki z Rudek przy tradycyjnym wigilijnym stole. Opowiadziano nam o dawnych zwyczajach. Krzysztof Krogulec
O tradycyjnej świętokrzyskiej wieczerzy wigilijnej, dmuchaniu na krzesła, wiązaniu dziewcząt w snopy, wyprawach przez zaspy na Pasterkę, czy... rzucaniu pierogami, malowaniu okien i wciąganiu fur na stodoły opowiedziały niezwykłe kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich Chełmowianki w Rudkach, miejscowości leżącej u stóp Świętego Krzyża.

Kto nie był na Wigilii w Rudkach koło Nowej Słupi niewiele wie o tradycyjnej świętokrzyskiej wieczerzy. To tu, jak mało gdzie w dzisiejszych czasach, wciąż przypomina się zwyczaje sprzed wieków, przekazywane z matki na córkę i z ojca na syna. Dlaczego?

- Ponieważ to nasza historia i tożsamość. To mowa przodków i pamięć o nich - mówi Wioletta Krzyżanowska, przewodnicząca działającej już ósmy rok u stóp góry Cheł-mowej wyjątkowej grupy kobiet.

W dodatku obdarzonych mocnymi głosami i doskonałym słuchem muzycznym - talentom, dzięki którym pochwalić się mogą wieloma nagrodami w konkursach na szczeblu wojewódzkim i krajowym. Wiele z nich jest już babciami, niektóre dochowały się nawet prawnuków, nie brakuje im jednak energii i miłości do ludowej tradycji.

Koło Gospodyń Wiejskich Chełmowianki powstało w 2011 roku i działa przy Gminnym Ośrodku Kultury w Rudkach. Nazwa pochodzi od znajdującej się obok Rudek Góry Chełmowej - największego skupiska modrzewia polskiego w Europie. W działalność zespołu zaangażowanych jest 15 pań i 4 panów. Osoby te pochodzą z trzech sąsiadujących miejscowości: Rudki, Sosnów-ka, Serwis. Większość osób to emeryci, którzy w umiejętny sposób potrafią zagospodarować wolny czas, pozostałe osoby to gospodynie posiadające gospodarstwa rolne.

Świętokrzyska Wigilia

Specjalnie dla czytelników Echa Dnia opowiedziały i pokazały zwyczaje i obrzędy zwiazane z wigilijną kolacją, taką samą, jaką niektóre z nich pamiętają z dzieciństwa, a inne znają z opowieści rodziców i dziadków. Wigilia w Rudkach, kotra odbyła sie w poniedziałek, 17 grudnia, wzorowana była na tej sprzed lat. Opłatek podzielił i rozdał wszystkim wójt gminy Nowa Słupia Andrzej Gąsior, ktory pełnił honory gospodarza kolacji. Życzono sobie nawzajem szczęścia, zdrowia, miłości, a potem dzielono wiedzą o obrzędach.

- Wigilijny wieczór w naszej chrześcijańskiej tradycji zawsze był wyjątkowy. Był to przecież czas oczekiwania na narodziny małego Jezusa, zbawcy. Nic dziwnego, że czekano na tę chwilę z upragnieniem i przez wieki każdej wykonywanej tego dnia czynności przypisywano szczególne znaczenie. Wiele elemntów zapożyczono jeszcze z kultury przedchrześcijańskiej. Przez lata utarło się, że kobiety wieszały na ten czas u powały podłaźniczkę, czyli dzisiejszy stroik z gałęzi iglastych drzew, ozdobiony łańcuchami ze złomy, kolorowej bibuły czy błyszczących papierków. Mężczyźni tego dnia wysypywali podłogę w izbie słomą, a w każdym kącie stawiali snopek zboża. W późniejszych czasach podłaźniczkę zastąpiono choinką, więc w dzień wigilii, nigdy wcześniej, przynoszono ją z lasu do izby. Dzieci wypatrywały na niebie pierwszej gwiazdy, która była sygnałem do rozpoczęcia kolacji, przygotowanej przez kobiety.

Siadano przy stole w ustalonym porządku - mężczyzna zawsze przodem do drzwi, kobieta po jego prawej stronie. W świętokrzyskich wiejskich chatach było biednie, więc opowieści o 12 daniach nie są prawdziwe. Tylko we dworach można było mówić o takim bogactwie potraw. Na wsiach wieczerza była skromna. Podawano zupę na wywarze z grzybów z kaszą, pęczak z suszonymi owocami, zastępującymi cukier, pierogi z kapustą i grzybami, barszcz z grochem, kluski z makiem czy kiszoną kapustę z grzybami. Były też racuchy z mąki i ziemniaków oraz kompot z suszu owocowego. Na honorowym miejscu na stole leżał opłatek. Zawsze jednak umieszczano go na bochnie chleba. Białym opłatkiem dzielili się domownicy, różowy dawano po wieczerzy zwierzętom - mówi Wioletta Krzyżanowska.

Duch przy stole
Jak się okazuje, przekaz o dodatkowym nakryciu dla zbłąkanego wędrowca nie do końca jest prawdą.

- Owszem, stawiano dodatkowy talerz czy miskę, ale raczej nie dla żywych, lecz dla dusz zmarłych, którzy w danym roku odeszli z tego świata. Także z uwagi na nich, przed zajęciem miejsca na krześle czy ławie, delikatnie dmuchano na siedzisko, by przypadkiem nie usiąść na duszy. Nam te zwyczaje wydają się dziwne, ale proszę pamiętać, że do dzisiaj pogańskie zwyczaje mieszają się z chrześcijańskimi - mówi Irena Gąsior, solistka zespołu śpiewaczego stworzonego przez Chełmowianki.

W niebo głosy
Próbowano wszystkich dań, bo taki jest zwyczaj. To zapewnić miało pomyślność w życiu. Potem przychodziła pora na wspólne kolędowanie. - Kolędy pastorałki, umilały i wciąż umilają ten wieczór. My bardzo lubimy je śpiewać, tym bardziej, że towarzyszą nam zdolni muzykanci o pięknych męskich głosach, przedstawiała członków zespołu Wioletta Krzyżanowska. W niebo poszły więc piękne donośne głosy. Było między innymi „Lulajże Juzuniu”, „Bóg się rodzi”, „Przybieżeli do Betlejem” i wiele innych bardziej i mniej znanych kolęd i pastorałek. Śpiewano wszystkie zwrotki a capella i z akompaniamentem akordeonu i perkusji.

- Obecnie śpiewa się zazwyczaj te najbardziej znane utwory i mało kto zastanawia się nad tym, kiedy powstały i dlaczego. A historia kolęd sięga wielu wieków wstecz - wyjaśnia Irena Gąsior.

Skąd się wzięła kolęda?
Rzeczywiście. Pierwotnie kolędy były radosnymi pieśniami noworocznymi, które współcześnie przyjęły powszechnie formę pieśni bożonarodzeniowych. Utrzymywane najczęściej w konwencji religijnej, początkowo wywodzącej się z tradycji ludowej, w późniejszym okresie komponowane były również przez wielu wybitnych kompozytorów. Odmiana kolędy o wątkach zaczerpniętych z życia codziennego nazywana jest pastorałką, która w odróżnieniu od kolędy we współczesnym, potocznym tego słowa rozumieniu, nie jest wykorzystywana w chrześcijańskich nabożeństwach religijnych ze względu na swój świecki charakter.

Piękne panny na celowniku

- Kolędy rozweselały zimowy wieczór i umilały oczekiwanie na pasterkę, bo przecież każdy szedł na nią do kościoła, bez względu na odległość, zaspy po pas i srogi mróz. To był piękny widok i przygoda. Zwłaszcza dla dzieci i młodzieży. Ale jeszcze zanim na nią wyruszono, kawalerka, czyli młodzi chłopcy, chodziała po wsi i zaglądała do izb, w których były piękne panny. Tam przewracano je na podłogę wyścielona słomą, wiązano powrozami. Było przy tym dużo śmiechu i zabawy. Po mszy świętej młode dziewczyny musiały się liczyć z kolejnymi niespodziankami, psikusami ze strony kawalerów - opowiadają gospodynie.

W pannę... pierogiem
- Tutaj, w okolicy Rudek, popularny był zwyczaj rzucania w panny… ogromnymi pierogami, wkładanie ich potajemnie dziewczętom do kieszeni i tym podobne żarty. Ale najgorsze mogło działo się dopiero w noc bożonarodzeniową. Wiele razy bywało, że rankiem w Boże Narodzenie gospodarz oglądał swój wóz wciągnięty na dach stodoły, zdjęte wrota czy bramy z ogrodzeń. W chatach, gdzie mieszkały panny, malowano też szyby niebieską farbą. Zmywano ją potem do rana, bo w Boże Narodzenie wszystko musiało być czyste - opowiada Wioletta Krzyżanowska.

Tradycyjna Wigilia w każdym domu
Dużo radości, zabawy śmiechu - tak od wieków rozweselano te święta. Jedyne takie w roku.

- Do dzisiaj mają one wyjątkowy klimat. Ale raczej nie z racji śnieżnych zasp czy sążnistych mrozów, lecz innych atrakcji - świateł, muzyki i prezentów. Naszym marzeniem jest, by ta stara tradycja nie odeszła w zapomnienie. Dlatego staramy się prezentować ją młodym, Najważniejsze jest jednak, by wigilijne zwyczaje były kultywowane w rodzinnych domach. Rodzina jest bowiem ostoją naszej pięknej i bogatej świętokrzyskiej tradycji - mówią Chełmowianki.

Wideo

Materiał oryginalny: Tak dawniej Bóg się rodził w Górach Świętokrzyskich. Tradycyjna wigilia Chełmowianek w Rudkach (WIDEO, ZDJĘCIA) - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3