Wielkanoc 2021 będzie droższa. Sprawdź, ile zapłacisz za jedzenie na świąteczny stół

Alicja Durka
Alicja Durka
Według raportu BNP Paribas ceny podstawowych produktów na wielkanocny stół wzrosły w stosunku do tych sprzed roku, chociaż są produkty, które nawet potaniały. Sprawdź, ile zapłacisz za świąteczne zakupy ---->Andrzej Banaś
Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc, dzień wcześniej, czyli w Wielką Sobotę katolicy przygotowują święconkę. Ile zapłacimy za produkty spożywcze, które znajdą się w świątecznym koszyczku i na wielkanocnym stole? Według raportu BNP Paribas ceny wzrosły, chociaż są produkty, które nawet potaniały. Sprawdź, ile zapłacisz za świąteczne zakupy.

Żywność na Wielkanoc 2021 będzie droższa

W 2021 roku ceny produktów, które tradycyjnie znajdują się na wielkanocnych stołach wzrosną średnio o 1,5 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Koszyczek wielkanocny zawierający dwa jaja, 50 g pieczywa i 50 g wędliny będzie kosztował o 1 proc. niż przed rokiem.

- Jednocześnie dynamika wzrostu będzie niższa od ubiegłorocznej oraz niższa od średniej z ostatnich pięciu lat

– mówi Karolina Załuska, analityk Biura Analiz Sektora Food and Agri w Banku BNP Paribas.

Obostrzenia na święta. Jakie restrykcje w związku z koronawirusem?

Jak informuje BNP Paribas, w ciągu ostatnich pięciu lat żywność w okresie świąt wielkanocnych wzrastała każdego roku średnio o 3,8 proc., a w 2020 roku zanotowano wzrost w wysokości 7,8 proc. Okazuje się jednak, że wiele produktów jest tańszych lub na podobnym poziomie, co w ubiegłym roku.

Zobacz, jak przez rok zmieniły się ceny produktów na świąteczny stół:

Wielkanoc 2021 będzie droższa. Sprawdź, ile zapłacisz za jed...

Co powinno znaleźć się w święconce?

W koszyczku wielkanocnym najczęściej znajdują się: jajka, chleb, sól i baranek z masła. Wiele osób dodaje jeszcze wędliny, ciasto, chrzan, owoce, pieprz i czekoladowe zające. Tradycyjny koszyczek wielkanocny jest wiklinowy, wyłożony białą serwetką i ozdobiony bukszpanem. Obecnie jednak wiele osób dodaje też inne elementy, takie jak kwiatki i kolorowe serwetki.

Zobacz też:

Kościoły otwarte na Wielkanoc "Alleluja i do przodu" MEMY. W...

Wideo

Materiał oryginalny: Wielkanoc 2021 będzie droższa. Sprawdź, ile zapłacisz za jedzenie na świąteczny stół - Głos Wielkopolski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"50% podatek! W ramach Nowego Ładu rząd chce ograbić Polaków?!

Kiedy globalne siły ogłaszają nową normalność, nasz rząd nie chce być gorszy. Już ogłosił powstanie Nowego Ładu, który teoretycznie ma być sposobem na obudowanie gospodarki po pandemii. W gruncie rzeczy jest natomiast okazją do wielkiego ograbienia Polaków, zlikwidowania klasy średniej i uczynienia z obywateli posłusznych beneficjentów socjalu. Na to wskazuje choćby pomysł wprowadzenia nowego progu podatkowego.

Nowy próg podatkowy, trzeci, jest określany jako „podatek dla najbogatszych”. W istocie chodzi o podatek dla osób średnio zarabiających. Mówimy tu bowiem o dochodach na poziomie 120 tys. rocznie, czyli 10 tys. miesięcznie, ale pamiętajmy, że mówimy o kwotach brutto. Na rękę wychodzi to już 7 tys. miesięcznie. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że takie zarobki mają z reguły osoby w większych miastach, gdzie koszty życia są największe, z reguły posiadające kredyty na mieszkanie, to okazuje się, że z żadnym bogactwem nie mamy tu do czynienia. Takie osoby miałyby natomiast oddawać państwu 50% swoich zarobków. Nie jest to nic innego niż grabież, która doprowadzi do likwidacji całej klasy średniej.

Pomysł ten jest tym bardziej przerażający, jeśli uświadomimy sobie okoliczności wprowadzania tego podatku. Po pierwsze, w ostatnich latach rosły pensje Polaków, co miało jednak związek z galopującą inflacją, która wciąż oficjalnie jest niska, bo jest ukrywana. Obserwujemy jednak na co dzień, jak ceny wszystkiego idą w górę. Błyskawicznie rosną ceny produktów spożywczych, mieszkań (nawet o jedną trzecią w ciągu dwóch lat) i samochodów (podobny wzrost). To wszystko więc, co jest w gruncie rzeczy podstawową potrzebą przeciętnego Polaka drożeje niesamowicie, więc nawet relatywnie wysokie pensje, nie są już tyle warte co kiedyś...

W tym wszystkim przeraża to, że sondaże pokazują, iż połowa naszych rodaków popiera to rozwiązanie. Nie wiadomo na ile te sondaże są wiarygodne, ale łatwo sobie wyobrazić, że ktoś zarabiający mniej, może być zachwycony takim pomysłem. Musi jednak pamiętać, że kiedy rząd wyciśnie wszystko z lepiej zarabiających, przestaną oni być dobrze zarabiający. Wtedy już sięgnie do kieszeni biedniejszych. Na podstawie tego pomysłu widać jednak, w jak tragicznej sytuacji znalazły się publiczne finanse. Kolejne tarcze antykryzysowe to setki miliardów złotych przeznaczonych w gruncie rzeczy na przejedzenie. Pieniądze te pochodzą z naszej kieszeni. Jeśli jeszcze tego nie czujemy w tej chwili, niedługo się to zmieni."

https://prawy.pl/113431-50-podatek-w-ramach-nowego-ladu-rzad-chce-ograbic-polakow/

G
Gość

Zawsze ceny rosną gdy jest popyt po świętach zaczną spadać.

Dodaj ogłoszenie