Na brak pracy w PGR-ach nie narzekali. A co z życiem towarzyskim? Tak wyglądało życie na wsi kilkadziesiąt lat temu

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Wiosenne prace polowe w PGR Bródno w Warszawie, 1977 rok
Wiosenne prace polowe w PGR Bródno w Warszawie, 1977 rok Narodowe Archiwum Cyfrowe
Były symbolem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, funkcjonowały przez ponad 40 lat. Tysiące osób i ich rodzin żyło w nich rolniczą rzeczywistością, pracując od rana do nocy. Państwowe Gospodarstwa Rolne przestały istnieć na początku lat 90. Ich historia pozostała jedynie w opowieściach, muzealnych eksponatach i na archiwalnych zdjęciach.

Spis treści

Życie na dawnej wsi

Dla wielu wsi PGR-y były ratunkiem. W miejscu, gdzie były tylko domy, kościół i okoliczny sklep, tworzenie gospodarstw dawało szansę na stabilną pracę i wykorzystanie zasobów ziemi. Przez wiele lat tworzyło się tam życie zawodowe, edukacyjne i towarzyskie. Mieszkańcy nie musieli martwić się o lokum, często w ramach „pegieerów” prowadzono przedszkola, szkoły i świetlice. Sąsiedzi służyli pomocą na tyle, ile mogli.

Przedszkole w PGR, 1951 rok
Przedszkole w PGR, 1951 rok Narodowe Archiwum Cyfrowe

Zobacz, jak mieszkało się kiedyś na wsi: Drewniane chaty i dachy ze słomianej strzechy. Zobacz tradycyjne chałupy na archiwalnych zdjęciach

Pracownik danego „zakładu” oprócz godnego wynagrodzenia, mógł liczyć na dodatki, np. węgiel na zimę, mleko, obiad dla dziecka w stołówce, czy kilka arów działki. Nie oznacza to, że było łatwo, praca na roli była ciężka, początkowo wykonywana ręcznie. Z biegiem lat ośrodki pracy stawały się zmechanizowane, a rolnictwo stało się pokaźną wartością. W latach 70. łączono PGR-y w przedsiębiorstwa wielozakładowe, ale wielkie ośrodki nie spełniły przewidzianej roli. Do końca 1993 roku wszystkie punkty rolnicze postawiono w stan likwidacji.

Obecnie PGR-y są tylko kartą historii

W 1990 roku Państwowe Gospodarstwa Rolne zatrudniały 395 tys. osób. Przedsiębiorstwa pochłaniały 50% środków, które były przeznaczone na inwestycje w rolnictwie. Obecnie PGR-y są tylko wspomnieniem. Pozostały po nich niszczejące zabudowania gospodarskie, przypomina Gazeta Współczesna.

Większość PGR-ów sprywatyzowano, niektóre zostały pod skrzydłami państwa lub trafiły w ręce indywidualnych rolników. Tam, gdzie gospodarstwa były jedynym pracodawcą, znacznie obniżył się poziom życia. Jeszcze na początku XXI wieku państwo próbowało pomóc byłym rolnikom, organizując programy aktywizujące.

Dziś o PGR-ach można dowiedzieć się od ich pracowników, ich historię przypominają też muzea i wystawy. To, jak wyglądała praca na roli w drugiej połowie XX wieku, uwieczniły też fotografie.

Jak wyglądało życie w PGR-ach? Zobacz zdjęcia

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy ubezpieczanie upraw zyskuje na popularności?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera