Henryk Kowalczyk odnosi się do postulatów protestujących rolników: wspieramy, kontrolujemy

Agata Wodzień-Nowak
Agata Wodzień-Nowak
fot. wojciech matusik / polskapress
Udostępnij:
W środę, 9 lutego od rana w ok. 50 miejscach trwają protesty rolników. W tym samym czasie wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk podsumowywał swoje pierwsze 100 dni w roli ministra rolnictwa. Pytany przez dziennikarzy odniósł się do powodów dzisiejszych blokad na drogach, wskazywanych przez rolników z Agrounii.

Rolnicy protestują m.in. z powodu drogich nawozów. Kowalczyk mówi o dopłatach

- Obawy, które wyrażają dzisiaj polscy rolnicy, można podzielić na kilka kategorii. Bez względu na rodzaje protestów nie możemy w sposób skuteczny rolnikom pomóc poprzez dopłaty ze względu na brak zgody Komisji Europejskiej na tego typu dopłaty. Każda, jakakolwiek forma niedozwolonej pomocy publicznej źle by się dla rolników skończyła. Tutaj starania czynimy i wszystko jest w tej chwili w rękach Komisji Europejskiej. Jeśli taka zgoda będzie, my jesteśmy gotowi z natychmiastowym wprowadzeniem dopłat - zapewnia minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z fabrykami nawozów, szczególnie azotowych. fabryki nawozów umożliwiają sprzedaż bezpośrednią dla rolników poprzez swoją spółkę dystrybucyjną, więc są te ceny nawozów na poziomie minimalnym. Takim, które pokrywają tylko koszty produkcji zakładów nawozowych - powiedział Kowalczyk.

- Ja przypominam, że były przecież w okresie Bożego Narodzenia próby podnoszenia cen nawozów nawet powyżej 4000 zł, np. za nawozy azotowe. Ta sytuacja jest dość stabilna dzięki temu, że współpraca zarówno z ministerstwem aktywów państwowych jak i z zakładami nawozowymi jest bardzo dobra i staramy się utrzymywać ceny w tym rygorze - dodał wicepremier.

Kowalczyk: Napływ żywności zza granicy nie jest niekontrolowany

- Pozostałe elementy wynikające z protestów to oczywiście, jeśli chodzi o niekontrolowany napływ żywności - jak to mówią - nie jest niekontrolowany. My jesteśmy w Unii Europejskiej, rynki są otwarte zarówno dla naszych produktów na teren Unii Europejskiej, jak i produktów unijnych do Polski. I tutaj mamy ogromną nadwyżkę, jeśli chodzi o handel produktami rolnymi żywnościowymi wobec tego, to rolnicy polscy korzystają w tej chwili - odpiera zarzut protestujących rolników wicepremier Kowalczyk.

- Eksport może osiągnąć blisko 40 miliardów euro, to jest ogromna kwota i trudno sobie wyobrazić, żeby polscy rolnicy bez tego eksportu mogli należycie funkcjonować. Import też jest. My staramy się jakiekolwiek przypadki, które ktoś pokazuje, że jest to import jakichś produktów niestosownie oznakowanych, nienależycie zabezpieczonych sprawdzać. Wszystkie inspekcje, które mamy: inspekcja weterynaryjna, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Handlowa - bardzo ściśle kontrolują każdy przypadek. Można wyjść z pełną odpowiedzialnością, że to, co jest wprowadzane, jest bezpieczne i tutaj ta kontrola absolutnie jest. Natomiast zamykać granic nie zamierzamy, dlatego że Polska i tak jest ogromnym eksporterem netto w stosunku do importu, więc zamknęlibyśmy sobie te granice i wtedy rolnicy przeżywali ogromną tragedię - argumentuje minister rolnictwa.

- Kontrolujemy żywność, wspieramy, ale przede wszystkim dbamy o eksport, który jest wielokrotnie większy niż import - podsumowuje Henryk Kowalczyk.

Agrounia: Problemy ze skutecznym ubezpieczeniem rolników

Minister zaprezentował system ubezpieczeń w podsumowaniu 100 dni w roli szefa resortu. - Zachęcam rolników, nigdy takich szans nie mieli, żeby 2/3 składki pokrywał budżet państwa, a 1/3 rolnik. Mało tego, środki finansowe na te dopłaty mamy wystarczające, więc ten problem jest, można powiedzieć, załatwiony - uważa wicepremier.

- Ubezpieczajmy się i zachęcam rolników, by to czynili, bo już lepszego systemu nikt nie wymyślił, więc teraz tylko problem z korzystaniem z tego systemu - dodaje.

Ustawa na oddłużenie polskich gospodarstw

- Jeśli chodzi o oddłużenie polskich rolników, pragnę zaznaczyć, że jest ustawa o Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która w tej chwili znajduje się Sejmie. Już rząd ją przyjął i ta ustawa przewiduje znaczące oddłużenie rolników, szczególnie tych, którzy mają te długi już z wielu lat, gdzie przy analizie okazało się, że to zadłużenie stanowi już ponad miliard zł, w tym ponad 750 milionów to odsetki, a 250 milionów kapitał - przekazał.

- Więc generalnie w ustawie zakładamy umorzenie odsetek, spłatę kapitału tam, gdzie tylko jest możliwe, a nawet umorzenie kapitału, jeśli rolnik już takiej możliwości absolutnej nie ma. Te rozwiązania prawne są już w parlamencie. Mam nadzieję, że niedługo jak parlament ją przyjmie, ustawa zostanie opublikowana, rolnicy z takiej bardzo radykalnej formy oddłużenia skorzystają - zakończył Kowalczyk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Toksyczne warzywa, gdzie jest ich najwięcej?

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pismen
policję wysłąć i pałować,co to aby drogi b;lokowali! Ten bandfzior kołodziejczak już dawno powinien siedzieć!
c
chłop
ty szczerbaty szkodniku z PiS sobie o zęby nie umiesz zadbać a o rolnictwo zadbasz?! Ty PiSowska mendo na furze gnoju powinni cię wywieźć niedomyty flejtuchu! Jedyne co umiałeś PiSowski smieciu to ustawić swoją szmeraną rodzinkę !
G
Gość
9 lutego, 17:44, Gość:

chlopy kujta lemiesze i kosy,bo w pole czas.Dac dla konia owsa do koryta i natankowac zbiorniki w traktorach C4011.Nie wojujta,bo to nic nie da tylko rozdraznice PISIOROW.

Chłopi to głosują na pis bo im socjal daje , to rolnicy , a na zachodzie nie ma ani chłopów ani rolników, jest kasa srednia z wykształceniem rolniczym

G
Gosc
Do wojewody pisowskiego, niech wytłumaczyć dlaczego nawozy tak drogie kal połowa gazu z polskich źródeł a nie z Rosji
H
Hosc
9 lutego, 17:44, Gość:

chlopy kujta lemiesze i kosy,bo w pole czas.Dac dla konia owsa do koryta i natankowac zbiorniki w traktorach C4011.Nie wojujta,bo to nic nie da tylko rozdraznice PISIOROW.

To nie chłopy, to rolnicy , chłopi to na socjalach siedzą biorą dopłaty z ue , socjal od klasy średniej zabrny i na d siedzą przed tv 6 mc , to są.rolncy co uprawiają ziemie duże areały

G
Gość
chlopy kujta lemiesze i kosy,bo w pole czas.Dac dla konia owsa do koryta i natankowac zbiorniki w traktorach C4011.Nie wojujta,bo to nic nie da tylko rozdraznice PISIOROW.
Przejdź na stronę główną Strefa Agro
Dodaj ogłoszenie