Kilkaset złotych kary za łowienie ryb? Wędkarz też może otrzymać mandat. Zobacz, czego nie wolno robić wędkarzom

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Kiedy można otrzymać mandat za wędkowanie?
Kiedy można otrzymać mandat za wędkowanie? pixabay.com/suzi1
Wędkarstwo to hobby, które uprawia znaczna część Polaków. Wiosenna pogoda sprzyja wyprawie na ryby, nie brakuje miejsc, gdzie można odpoczywać z wędką w dłoni. Okazuje się jednak, że samowolka nie kończy się dobrze. Aby łowić, należy robić to zgodnie z prawem. Inaczej grozi mandat. W jakich sytuacjach wędkarz dostanie po kieszeni?

Spis treści

Amatorskie wędkarstwo w Polsce opiera się na dwóch ustawach – w przypadku wód śródlądowych połów reguluje Ustawa o rybactwie śródlądowym, wód morskich – Ustawa o rybołówstwie morskim. To one przedstawiają przepisy dotyczące spędzania wolnego czasu na łowieniu.

Zdany egzamin pozwala wyrobić kartę wędkarską

Aby legalnie łowić ryby w Polsce, potrzebna jest karta wędkarska. Dokumentu nie da się nabyć ot tak, najpierw trzeba zdać egzamin. Wymagana jest wiedza m.in. z zakresu Ustawy o rybactwie śródlądowym, a co za tym idzie, warto wiedzieć, jakie ryby można łowić, jakie są ich okresy ochronne i warunki chowu.

Za egzamin są pobierane opłaty (lub bezpłatnie), które zdający wnosi w Kole PZW, w którym przeprowadzany jest egzamin. W Kole PZW dowiemy się również, jakie są podstawowe składki członkowskie oraz za wędkowanie w danym okręgu – informuje Polski Związek Wędkarski.

Bez karty wędkarskiej ani rusz? Istnieją wyjątki

Z posiadania karty zwolnione są osoby poniżej 14. roku życia, jeśli łowią pod opieką osoby dorosłej, która już taki dokument ma, a także cudzoziemcy (z wykupionym zezwoleniem) oraz osoby łowiące w wodach należących do osoby fizycznej uprawnionej do rybactwa (jeśli uzyskały od niej zezwolenie na połów ryb). W ostatnim przypadku chodzi o obiekty związane z hodowlą ryb.

Dopiero po pozytywnym wyniku, można wyrobić kartę wędkarską. Będzie ona dożywotnio upoważniać do połowów na krajowych akwenach. Z wydanym zaświadczeniem należy się udać do właściwego dla miejsca zamieszkania starostwa powiatowego. Oprócz opłaty za dokument, trzeba doliczyć koszt urzędowy, fotografie i znaczki.

Nie tylko karta wędkarska. Co jeszcze jest potrzebne do legalnego łowienia ryb?

Posiadanie karty to jednak niejedyny wymóg, choć potrzeba jej posiadania obowiązuje wszędzie. Każde miejsce rządzi się swoimi przepisami, a także stawkami opłat. Jeśli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa – posiadać trzeba też zezwolenie.

Na akwenach Polskiego Związku Wędkarskiego trzeba mieć uiszczoną opłatę wpisową oraz składki, m.in. członkowskie. W przypadku Wód Polskich na uwadze trzeba mieć dwa różne projekty. Projekt „Nasze Łowiska” został wdrożony w 2022 roku; jedno zezwolenie uprawnia do wędkowania we wszystkich obwodach rybackich udostępnionych do użytkowania przez dyrektorów Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. W ramach programu „Opłata Krajowa” zezwala się na amatorski połów ryb w obwodach rybackich i łowiskach udostępnionych do amatorskiego połowu ryb Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oraz użytkowników rybackich, którzy przystąpili do tego programu.

Mandat za połów ryb? To możliwe

Najczęstszym przewinieniem jest brak karty wędkarskiej. Wędkarza-amatora może skontrolować straż rybacka, policja, a nawet straż łowiecka, straż leśna, czy żandarmeria. Brak dokumentu może być powiązany z kłusownictwem, a mandat sięga od 200 do 500 złotych. W szczególnych sytuacjach sprawa może nawet trafić do sądu.

Przestrzeganie przepisów to kolejna kwestia, o której muszą pamiętać fani zarzucania wędki. Złamanie Ustawy o rybactwie śródlądowym wiąże się z karami. Połów w okresie ochronnym? Niepilnowanie odległości? Za to można zapłacić i to niemało.

Jak wskazuje na swojej stronie PZW Koło Słomniki, wykroczenia obejmują też amatorski połów m.in.:

  • ryb o wymiarach ochronnych,
  • ryb w trakcie okresów ochronnych,
  • niektórych gatunków więcej niż jedną wędką,
  • w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę,
  • wędką w odległości mniejszej niż 50 m od rozstawionych w wodzie narzędzi połowowych uprawnionego do rybactwa.

Źródło: PZW

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak kupić dobry miód? 7 kroków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hans von Schwinke
Co jeszcze jest potrzebne do legalnego łowienia ryb?

Zdany test "na balwana" oraz zaswiadczenie lekarskie o

poczytalnosci (tylko dla Polakow). HHHahahahahahaahahahahahahahahahahahahahaha !!
M
Maziak
9 maja, 22:48, kirk hammet:

Po co kombinować ?!? Całkowicie zabronić tego barbarzyńskiego, wynaturzonego i niedorzecznego procederu !!!

Taaak,ja bym nawet wydał zakaz wszelkim drapieżnikom polowania na ich ofiary i pożywienia się.Zaczął bym od wydania zakazu biedronkom pożerania biednych mszyc.

M
Maziak
PZW ,to relikt rodem z PRLu.Oni będą bronić swoich stanowisk za wszelką cenę.Niezłe pensje za nic,za które płaca wędkarze,głównie emeryci.Czegoś takiego jak PZW ,nie ma w żadnym normalnym państwie.Albo nie ma w ogóle żadnych opłat,albo jakieś symboliczne w granicach kilku euro,gdzie się otrzymuje kartkę ze zdjęciami ryb,dozwolonymi okresami łowienia tychże oraz wymiarami ochronnymi.W Polsce istnieje cała sieć różnych cwaniackich grup,nazywanych różnie,a kojarzących się z łowieniem ryb.Każda z tych mafijnych grup ciągnie zyski z wydawania papierków,zwanych”pozwoleniami,zezwoleniami „itp.Kto z tego czerpie jakieś korzyści ?Tylko te organizacje.W tej chwili aby zostać w Polsce wędkarzem,trzeba zapłacić różnym organizacjom mafijnym około tysiąca złotych,a ich apetyty wciąż rosną.Wyjściem z tej sytuacji jest po prostu przecięcie tego wrzoda,czyli likwidacja wszelkich ograniczeń w łowieniu ryb,na korzyść kawałka kartonika z informacjami co,kiedy,ile wolno łowić.
o
ozorek
Świeża rybka z wody to pychota , tylko pieprz i sól do rybki .
G
Gosc
Ukry nie muszą mieć
p
przechodzień
Kuriozalne i bezczelne straszenie obywateli za łapanie rybek, które i tak wędkarze wypuszczą w kraju gdzie państwowe holdingi wytruły tysiące ton ryb a rzekę zamieniły w ściek.
Wróć na strefaagro.pl Strefa Agro