W warszawskiej dzielnicy uprawiają rzepak i to ponad 160 hektarów. Uprawa w stolicy ma zalety i wady

OPRAC.:
Agata Wodzień-Nowak
Agata Wodzień-Nowak
ochrona fungicydowa musi być skorelowana z insektycydową – przeciw chowaczowi podobnikowi, a następnie przeciw pryszczarkowi kapustnikowi.
ochrona fungicydowa musi być skorelowana z insektycydową – przeciw chowaczowi podobnikowi, a następnie przeciw pryszczarkowi kapustnikowi. nadesłane materiały prasowe
Rzepak w 2024 roku bardzo wcześnie zaczął kwitnienie, więc powoli je kończy. Dlatego to ostatni moment na zobaczenie pięknych pól. Z Warszawy nie trzeba jednak daleko wyjeżdżać, ponieważ rośnie... w jej południowej dzielnicy. Pole kwitnącego na żółto rzepaku zajmuje aż 160 hektarów. Lokalizacja ma zarówno swoje plusy w uprawie ze względu na mniejszą presję szkodników, jak i nieco gorsze strony w postaci... korków, gdy trzeba dojechać na pole.

Spis treści

Rzepak w Warszawie. Gdzie kwitnie wiosną 2024?

Na ogół jeśli myślimy o Warszawie w kontekście rolnictwa, to przede wszystkim o ministerstwie, centralach instytucji czy organizacji branżowych, ewentualnie protestach. Nie każdy wie, że rolnictwo ma tu bardzo praktyczny wymiar i ponad 1000 ha gruntów ornych, które uprawia Rolniczy Zakład Doświadczalny Wilanów-Obory, należący do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

W 2024 na ok. 160 hektarach w Wilanowie, jednej z południowych dzielnic Warszawy kwitnie rzepak, a za rok ma go być jeszcze więcej.

Zajmuje jedne z terenów Rolniczego Zakładu Doświadczalnego Wilanów-Obory SGGW. Uczelniana jednostka zajmuje areał 1360 ha – w tym 1000 ha to grunty orne. Znajdują sie na pograniczu warszawskiego Wilanowa i sąsiadującego ze stolicą Konstancina-Jeziorny. To lokalizacja zapleczy biurowo-logistycznych, parku maszynowego oraz obiektów przechowalniczych gospodarstwa.

W związku ze spodziewanym bardzo długim kwitnieniem nie wiadomo, czy zaplanowane zabiegi zapewnią wystarczającą ochronę – być może konieczna będzie późniejsza
W związku ze spodziewanym bardzo długim kwitnieniem nie wiadomo, czy zaplanowane zabiegi zapewnią wystarczającą ochronę – być może konieczna będzie późniejsza korekta na pryszczarka. nadesłane materiały prasowe

Na jakich ziemiach gospodaruje SGGW? Gleby w dolinie Wisły są różnorodne – od ciężkich madowych 2-3 klasy po wydmy ze słabszymi warunkami glebowymi i lotne piaski 5-6 klasy.

Zakład doświadczalny SGGW prowadzi produkcję roślinną taką jak uprawa

  • rzepaku,
  • zbóż,
  • kukurydzy na ziarno i kiszonkę,
  • roślin strączkowych,
  • ziemniaka na chipsy.

Poza tym hoduje ok. 360 sztuk krów, których wydajność to ok. 11,5 tys. kg mleka.

Nietypowe warunki uprawy na przedmieściach Warszawy

- Ponieważ pola zlokalizowane są w mieście oraz na terenach podmiejskich, w praktyce praca w gospodarstwie wiąże się z niespotykanymi w warunkach wiejskich problemami. Podczas dojazdów na plantację zdarza się stać w korkach, na terenie Warszawy obowiązuje zakaz poruszania się maszynami rolniczymi, a ze względu na gęstą zabudowę okolicznym mieszkańcom przeszkadza czasem hałas przemieszczającego się i pracującego sprzętu - zwracają uwagę dostawy środków ochrony roślin.

Podwarszawska plantacja rzepaku zajmuje w 2024 roku ponad 160 ha, a w przyszłym roku planowane jest powiększenie jej do 200 ha. Rzepak uprawia się tu metodą hybrydową. Co to oznacza? Uprawa łączy siew pasowy i bardzo płytką uprawę gleby.

Średnie plonowanie rzepaku w gospodarstwie SGGW, przy uwzględnieniu zróżnicowania występujących tu klas gleby, wynosi ok. 4,25 t/ha, ale na działkach z najlepszymi glebami to nawet 5,5 t/ha.

W tym sezonie spodziewane są wysokie zbiory, a to za sprawą pogody. Wiosna zaczęła się wcześnie i przyniosła wysokie temperatury, rośliny miały duży zapas wody w glebie. Kluczowy jest jednak zawsze okres po kwitnieniu, gdy dochodzi do zawiązywania łuszczyn i nalewania nasion.

Anomalie pogodowe wpływają na kalendarz zabiegów

Ze względu na wyjątkowo długą i ciepłą jesień, łagodną zimę i rekordowe temperatury w połowie lutego, rzepak nie przeszedł przez typowe dla wczesnej wiosny fazy rozwojowe. Pod koniec pierwszej dekady kwietnia rośliny były w fazie zdecydowanie bardziej zaawansowanej niż zazwyczaj, przy czym tempo rozwoju różniło się w zależności od regionu Polski.

  • Na Dolnym Śląsku już na przełomie marca i kwietnia rozpoczęło się kwitnienie, więc po ok. dwóch tygodniach było ono w pełni,
  • W tym czasie na Lubelszczyźnie na prawidłowo prowadzonych plantacjach, widać było dopiero pojedyncze rośliny z pąkami kwiatowymi.
  • Na polach w Warszawie rzepak był wówczas w fazie zielonego pąka i rozpoczynał kwitnienie.

– Z reguły kwitnienie przypada najwcześniej pod koniec kwietnia, częściej w pierwsze dni maja, czyli generalnie jesteśmy trzy tygodnie do przodu - mówił 11 kwietnia Arkadiusz Wilkowski, Wicedyrektor Rolniczego Zakładu Doświadczalnego Wilanów-Obory.

Arkadiusz Wilkowski, Wicedyrektor Rolniczego Zakładu Doświadczalnego Wilanów-Obory
Arkadiusz Wilkowski, Wicedyrektor Rolniczego Zakładu Doświadczalnego Wilanów-Obory nadesłane materiały prasowe

- Stworzyło nam to dużo problemów, bo nie wszystkie zamówione środki dojechały na czas. Wczesną wiosną nie zdążyliśmy wykonać pierwszego zabiegu, tzw. czyszczącego, ponieważ było na to bardzo mało czasu. Wykorzystaliśmy okna pogodowe i zrobiliśmy zabieg na chwasty jednoliścienne. Jesteśmy jeszcze w trakcie pierwszego zabiegu fungicydowego – opowiadał Arkadiusz Wilkowski.

Co ciekawe, chowacz brukwiaczek nie jest zagrożeniem na warszawskiej plantacji, gdy w wielu regionach Polski jego nalot stanowił duży kłopot. To dlatego, że tutejsza plantacja jest enklawą rzepaku w okolicy, a dzięki odpowiedniemu płodozmianowi i dużej dbałości o higienę uprawy, podczas pierwszych spodziewanych nalotów w żółtych naczyniach znaleziono zaledwie kilka sztuk tych szkodników.

Przeczytaj też: Pestycydy - co to takiego i dlaczego rolnicy je stosują? Trucizna czy fitofarmaceutyki?

U progu fazy kwitnienia został wykonany zabieg przeciwko słodyszkowi, żeby zabezpieczyć zielony pąk. Do tego celu wykorzystano preparat pyretroidowy – z dodatkiem regulatora wzrostu (chlorku chloromekwatu) oraz mikroelementowych nawozów dolistnych.

Rzepak jest uprawiany w Polsce na powierzchni ok. 1 mln hektarów.
Rzepak jest uprawiany w Polsce na powierzchni ok. 1 mln hektarów. nadesłane materiały prasowe

Wegetacja rzepaku, kwitnienie może się wydłużyć

Pogodowe niespodzianki i znaczące przyspieszenie wegetacji rzepaku sprawiają, że specjalistom trudno przewidywać, jakie będą scenariusze w dalszej części sezonu.

Jednocześnie studzą oczekiwania tych, którzy w związku z czesnym kwitnieniem liczyliby na zbiory już w czerwcu.

Ze względu na duże ochłodzenie, jakie rozpoczęło się w połowie kwietnia i przyniosło falę nocnych przymrozków, procesy wegetacyjne uległy spowolnieniu, a sam okres kwitnienia prawdopodobnie wydłuży się. Zwykle trwa on ok. 3 tygodni, w tym roku może to być nawet 6 tygodni, czyli aż półtora miesiąca. Oczywiście wciąż niewiadomą jest dalszy przebieg pogody w maju, ale z dużym prawdopodobieństwem tempo rozwoju roślin i dojrzewania plonu zbliży się do standardowego, znanego z poprzednich lat.

Zabiegi w fazie kwitnienia rzepaku

Wydłużony okres kwitnienia rzepaku to nie tylko piękne widoki, ale i zagrożenia. Roślina jest narażona na dwie groźne choroby – zgniliznę twardzikową i czerń krzyżowych. Jakie zabiegi i kiedy wykonać?

– Generalnie od trzech lat zawsze planowaliśmy ochronę w trzech zabiegach: pierwszy – czyszczący – wraz z ruszeniem wegetacji i dwa zabiegi okołokwitnieniowe. Mimo braku tego pierwszego zabiegu na plantacji nie widać silnego porażenia chorobowego, myślę, że ilość siarki zastosowanej z nawożeniem azotowym też ma na to niemały wpływ – stwierdzał w pierwszej połowie kwietnia Arkadiusz Wilkowski z gospodarstwa SGGW.

Przeczytaj też: Terminy sprzedaży zboża, które będą kwalifikować do dopłat w 2024 r. Do kiedy trzeba sprzedać, żeby była pomoc?

– Właśnie będziemy wykonywali pierwszy zabieg okołokwitnieniowy, robiony z reguły, kiedy pąk zaczyna się odrywać. Wykorzystamy dwie substancje – tebukonazol i protiokonazol. Zabiegu czyszczącego nie było, dlatego zwiększymy dawkę protiokonazolu do 100-120 g/l, a do tego ok. 125 g/l tebukonazolu. Do drugiego zabiegu okołokwitnieniowego planujemy zastosować substancje z grupy strobiluryn i karboksyamidów, co zapewni przedłużenie ochrony, którą rozpoczniemy tebukonazolem i protiokonazolem.

Lustracja roślin na polu rzepaku
Lustracja roślin na polu rzepaku nadesłane materiały prasowe

Dodatkowym problemem na plantacji w Wilanowie jest pękanie łodyg rzepaku. Takie uszkodzenia stanowią wrota do rozwoju infekcji suchej zgnilizny kapustnych. Porażone rośliny rozwijają się prawidłowo do momentu zawiązania łuszczyn, a potem następuje przerwanie dostaw substancji aktywnych i dochodzi do obumierania rzepaku. Pierwszy zabieg okołokwitnieniowy – oparty o tebukonazol i protiokonazol, wykonywany w technologii dwuzabiegowej – ma również za zadanie ograniczyć związane z tym straty.

Źródło: materiał prasowy INNVIGO

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal Strefa Agro codziennie. Obserwuj Strefę Agro!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak kupić dobry miód? 7 kroków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefaagro.pl Strefa Agro