Wilki zapuszczają się w pobliże gospodarstw. Hodowcy obawiają się o inwentarz

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Wilki pojawiły się w gminie Ustka
Wilki pojawiły się w gminie Ustka 123rf
Liczebność wilków w Polsce stale rośnie. Wędrują też po lasach na Pomorzu - po parkach narodowych, bo to ich naturalne środowisko. Strach wzbudzają, gdy podchodzą w pobliże gospodarstw. Właśnie pojawiły się w gminie Ustka. Mieszkańcy są zaniepokojeni. Boją się szczególnie o swój inwentarz.

Mieszkamy w Charnowie, ale na odludziu - dwa kilometry od jednej wsi, kilometr od drugiej. Mamy stado owiec. Podjechali do nas myśliwi i ostrzegli, że w pobliżu naszej posesji był widziany wilk. Mamy filmy, na których go widać - na naszym polu, naprzeciwko naszego domu. Pisaliśmy w tej sprawie do wicewojewody, ale otrzymaliśmy informację, że mamy zainwestować w elektrycznego pastucha i tylko tyle - mówi Klaudia Ćwiklińska, właścicielka hodowli. - Nasze stado liczy około 200 owiec. Nie możemy ich swobodnie wypasać, bo jest obawa, że padną łupem wilków. Nasze pola graniczą z lasem. Nie będę czekała na straty, nie mogę sobie na to pozwolić - mówi pani Klaudia.

Wilki widziano także w innych rejonach gminy Ustka.

W Starkowie, w Modłej, w Lędowie ludzie też zgłaszali, że są wilki, które normalnie przechodzą koło domów. Jednak, aby była decyzja o odstrzale, musi być zagrożenie życia. Mam dwoje małych dzieci i co? Mam puścić je na łąkę, wiedząc, że jest wilk? - pyta pani Klaudia.

Wilki są pod ścisłą ochroną gatunkową. Wzbudzają respekt, ale i obawy o bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Stąd w Urzędzie Gminy Ustka zorganizowano spotkanie dla mieszkańców z przedstawicielem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Na szczęście nie mamy takich informacji, aby gdzieś na terenie naszej gminy zdarzyły się przypadki zaatakowania przez wilki, czy to ludzi, czy zwierząt - mówił podczas spotkania Rafał Kuleta, wicewójt Gminy Ustka.

O aspektach prawnych, o kwestii odszkodowań i o tym, jak reagować w sytuacji, gdy spotkamy wilka, poinformował Paweł Stępniewski, przedstawiciel Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Wilk jest elementem ekosystemu i jest to kwestia przyzwyczajenia się do niego i przyswojenia wiedzy, jak należy z nim postępować. Pamiętajmy, że nie każda sytuacja związana z wilkiem jest sytuacją kryzysową i problematyczną - mówił Paweł Stępniewski. - Polskie ustawodawstwo chroni wilka - jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Szkody spowodowane przez wilka najczęściej dotyczą inwentarza. Zdarzają się sytuacje, kiedy wilki porywają psy - mówił Stępniewski i wyjaśniał, jakie są procedury i warunki wypłaty odszkodowań.

Rolnicy i hodowcy, aby uzyskać odszkodowanie, muszą zgłosić szkodę w ciągu dwóch dni od zdarzenia i złożyć wniosek do RDOŚ w Gdańsku.

Jest też współpraca w zakresie zabezpieczenia mienia. To między innymi dopłaty do elektronicznych pastuchów. Hodowcy mogą też liczyć na dofinansowanie leczenia weterynaryjnego w sytuacji, kiedy zwierzę zostało zranione przez wilka. Jednak wcześniej nasza komisja musi stwierdzić, czy to na pewno wilcza szkoda - mówił Stępniewski.

A to nie zawsze jest takie oczywiste. Tak było w przypadku rolników z Lichnów w gminie Chojnice, którzy ubiegali się o odszkodowanie za zagryzione w lipcu kozy. Bezskutecznie. Otrzymali odmowę, gdyż zabójczym drapieżcą okazały się psy lub hybrydy - mieszanki wilka z psem.

Wilcze tropy na Pomorzu

Wilki na Pomorzu żyją od wielu lat i nie są rzadkością. Skąd to wiadomo? Mówią nam o tym ich tropy i... zdjęcia.

Na terenie Słowińskiego Parku Narodowego żyją obecnie dwie lub trzy wilcze rodziny liczące w sumie już około 20 osobników. Dokładnie, ile ich jest nie wiemy, ale prowadzimy badania genetyczne, które pozwolą ustalić, czy nasze przypuszczenia są słuszne. Obecność wilków rejestrujemy na podstawie zdjęć z fotopułapek - mówi Małgorzata Goc ze Słowińskiego Parku Narodowego.

Trasy wilczych wędrówek w parku nie są dokładnie znane. Wiadomo, że jedna grupa pojawia się na mierzei pomiędzy Łebą a Rowami, a druga w okolicy wsi Żarnowskie.

Jak daleko poza park zapuszczają się wilki, tego już nie wiemy - przyznaje pani Małgorzata.

Przyrodnicy zapewniają, że wilki nie stanowią zagrożenia ani dla turystów, którzy wędrują szlakami Słowińskiego Parku Narodowego, ani dla zwierząt gospodarskich czy domowych znajdujących się w pobliskich miejscowościach.

W parku jest bardzo dużo zwierząt kopytnych, więc wilki mają tu doskonałą bazę pokarmową. W takiej sytuacji nie będą zbliżać się do gospodarstw ani atakować ludzi - mówi pani Małgorzata.

Młode wilki, które odłączają się od stada, często pojawiają się w pobliżu zabudowań. Jak reagują na obecność człowieka?

Najczęściej przejdą bokiem. Zdarzało się, że były widziane na obrzeżach Gdyni, gdy wychodziły z Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Pamiętajmy, że wilki mają bardzo słaby wzrok, ale bardzo dobry słuch. Aby je odstraszyć, wystarczy zacząć hałasować, na przykład klasnąć w dłonie lub krzyknąć - tłumaczył Paweł Stępniewski z RDOŚ w Gdańsku.

Leśnicy liczbę wilków na Pomorzu Środkowym (dawne woj. koszalińskie i słupskie) szacują w dużym przybliżeniu na 150-250 sztuk.

To dane mocno szacunkowe na podstawie obserwacji, jakie leśnicy przeprowadzają w marcu - mówi Marek Stasiuk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, która obejmuje tereny dawnych województw koszalińskiego i słupskiego. Od razu jednak zastrzega, że błąd pomiarowy może być duży. - Wynika to z natury wilków, bo część wilczych watah bytuje na określonym, ale dużym terytorium. Inne się przemieszczają na wielkie odległości, więc może być tak, że policzymy te same zwierzęta dwa razy, a może i więcej, jeżeli pojawią się w innym nadleśnictwie - dodaje rzecznik.

W Polsce wilki liczą leśnicy, myśliwi, pracownicy parków, stowarzyszenia, pracownicy regionalnych dyrekcji ochrony środowiska. I tak, w województwie pomorskim populację wilków szacuje się na 150-250 sztuk. Liczebność wilka w województwie zachodniopomorskim szacowana jest obecnie na poziomie 320 osobników.

Wilki możemy spotkać we wszystkich większych kompleksach leśnych centralnej i zachodniej Polski - także na Pomorzu: m.in. w Puszczy Goleniowskiej, Wkrzańskiej i Puszczy Piaskowej (okolice Cedyni i Dębna), Lasach Koszalińskich, w Borach Tucholskich, na Kaszubach i wybrzeżu Bałtyku, w Puszczy Drawskiej, Lasach Sarbskich i wielu innych mniejszych terenach leśnych.

Co, gdy wilk jest głodny?

Badacze szczegółowo analizują, czym wilki się żywią. W jaki sposób? Analizują wilcze odchody. Analiza setek odchodów wilków, zebranych w zachodniej Polsce wykazała, że tamtejsze wilki polują głównie na dzikie zwierzęta kopytne, które stanowią ponad 90 procent ich pokarmu. Wśród ofiar są głównie sarny, jelenie i dziki. Ciekawy jest udział bobra w wilczej diecie, zwłaszcza w Lasach Wałeckich i w Puszczy Drawskiej, gdzie dorosłe drapieżniki mają w pokarmie około 5% bobrów, a wilcze szczenięta aż 20 proc. Ponadto w odchodach wilków znaleziono m.in. resztki zajęcy, danieli, lisów i jenotów.

Zagrożenia i korzyści

Wilk jest objęty ścisłą gatunkową ochroną, co oznacza, że nie można go zabijać. Zgodę na odstrzał w szczególnych przypadkach może wydać Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Jednak śmiertelność tych zwierząt jest znaczna. Jej przyczyny to m. in.: nielegalne zabijanie wilków przez myśliwych, kłusownictwo nastawione na dzikie zwierzęta kopytne, którego ofiarami padają też wilki oraz częste wypadki na drogach.

Przyrodnicy podkreślają, że wilki są bardzo pożyteczne.

Obecność wilków na Pomorzu wpływa na uzdrowienie i unaturalnienie funkcjonowania ekosystemów. Dotychczas brak tu było dużych drapieżników, przez co dzikie zwierzęta kopytne nie miały właściwie naturalnych „wrogów”, ich populacje były redukowane jedynie przez myśliwych, kolizje drogowe i choroby - tłumaczy Małgorzata Goc. - Drapieżnictwo wilków zmienia schematy zachowania się zwierząt kopytnych, m.in. sposób ich żerowania, miejsca przebywania oraz ich liczebność, co wpływa na ograniczenie zgryzania przez nie młodych drzew w lasach gospodarczych i ograniczenie negatywnego wpływu na różnorodność biologiczną w lasach. Ponadto wilki, polując na dziki i bobry, przyczyniają się do ograniczenia szkód wyrządzanych przez te zwierzęta, a tym samym mniejszych wypłacanych odszkodowań. Wilki wyręczają tym samym myśliwych z redukcji tych zwierząt. Inną korzyścią z obecności wilków jest to, że polując na ofiary, pozostawiają resztki dla innych zwierząt, które same by na takie duże zwierzęta nie mogły zapolować albo się do nich dobrać, bo nie dałyby rady rozszarpać ich skóry - wyjaśnia Goc.

W liczbach

W najnowszym raporcie Głównego Urzędu Statystycznego z 2022 roku czytamy, że w Polsce występują trzy duże drapieżniki chronione przez polskie prawo: niedźwiedź brunatny, ryś i wilk. W 2021 r. w stanie dzikim odnotowano 354 niedźwiedzie, 507 rysi, natomiast jedna z największych w Europie populacji wilka liczyła 3770 osobników. Od 2000 r. populacja tych gatunków wzrosła o 247 procent. Za szkody wyrządzone przez gatunki chronione odpowiada Skarb Państwa, a decyzje o odstrzale wydawane są rzadko i tylko w szczególnych sytuacjach, na przykład, gdy występuje zagrożenie życia ludzi. Według danych Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w 2021 r. wydano 20 zezwoleń na redukcję - odstrzał lub uśpienie - 58 wilków.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wilki zapuszczają się w pobliże gospodarstw. Hodowcy obawiają się o inwentarz - Głos Pomorza