Margaryna to nie masło! Co ląduje w naszych koszykach? Producenci tłuszczów nie są z nami szczerzy

OPRAC.:
Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdziła jakość handlową tłuszczów.
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdziła jakość handlową tłuszczów. pixabay.com/congerdesign
Udostępnij:
Tłuszcze w postaci masła lub margaryny są produktami codziennego użytku. Smarujemy nimi kanapki, stanowią też bazę do smażenia lub pieczenia. Okazuje się, że nazwa nie zawsze jest adekwatna do składu. Masło może nie być masłem, a ilość mleka jest znikoma. Czy wiemy, co jemy? Zobacz, jak jakość handlowa sprzedawanych tłuszczów odbiega od normy.

Spis treści

Jakość margaryny, masła i innych tłuszczów. Kontrole wykazały nieprawidłowości

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdziła jakość handlową tłuszczów do smarowania innych niż tłuszcze mleczne oraz tłuszczów do celów kulinarnych. Kontrolą objęto 73 podmioty, w tym sklepy oraz producentów. Badaniom poddano m.in. margaryny, tłuszcze do smarowania X proc., miksy do smarowania oraz tłuszcze do smażenia, pieczenia i gotowania.

Klienta łatwo oszukać. Na co warto zwrócić uwagę, kupując masło lub margarynę?

W 62 partiach sprawdzono cechy organoleptyczne. Jedna z nich została zakwestionowana ze względu na wygląd i oznaki pleśni. Z kolei badaniom laboratoryjnym poddano 84 partie, z czego 13 budziło wątpliwości. Stwierdzono m.in. zaniżoną lub zawyżoną zawartość tłuszczu oraz zaniżoną zawartość soli.

Najwięcej zastrzeżeń budzi oznakowanie. Inspekcja zweryfikowała 157 partii, z czego w 39 przypadkach stwierdzono nieprawidłowości. Dotyczyły one m.in.:

  • stosowania nazwy tłuszczu do smarowania nieadekwatnej do jego kategorii wynikającej z przepisów, np. margaryna zamiast tłuszcz do smarowania o określonej procentowości,
  • użycia nazwy zarezerwowanej dla tłuszczów do smarowania przy jednoczesnej deklaracji przeznaczenia do celów kulinarnych,
  • wskazania określenia „osełka” wraz z wizerunkiem krowy na opakowaniu „miksu tłuszczowego” (zawierającym 72 proc. tłuszczu roślinnego i 10 proc. tłuszczu mlecznego), który dodatkowo był w sklepie prezentowany wśród masła,
  • użycia określenia „mleczna” dla „tłuszczu roślinnego 60 proc.” zawierającego tylko 0,5 proc. składnika mlecznego,
  • braku wyszczególnienia w składzie wyrobu gotowego stosowanego w procesie produkcji beta-karotenu,
  • braku deklaracji o zawartości soli,
  • podawania niezgodnie z przepisami informacji o wartości odżywczej oraz danych producenta.

Źródło: IJHARS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sytuacja cenowa w branży mięsnej w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strefa Agro
Dodaj ogłoszenie