Dolina Prądnika i niewielka wieś mają się znaleźć pod wodą! Mieszkańcy protestują

OPRAC.:
Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Dolina Prądnika na granicy Ojcowskiego Parku Narodowego i Prądnika Korzkiewskiego w gminie Wielka Wieś Barbara Ciryt
Wody Polskie planują budowę zapory przeciwpowodziowej w Dolinie Prądnika, co oznaczałoby całkowite zalanie doliny wodą! Przeciwko takiemu rozwiązaniu stanowczo protestują mieszkańcy i miłośnicy Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

FLESZ - "To co dał nam świat". Wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Od grudnia zeszłego roku Wody Polskie prowadzą konsultacje społeczne w sprawie programu przeciwpowodziowego Stop Powodzi, który zakłada m.in. rozbudowę i modernizację wałów przeciwpowodziowych, ale także budowę nowych zapór i tam.

Taka tama miałaby powstać w Dolinie Prądnika, który tym samym zostałby zamieniony w zbiornik retencyjny, a cały teren doliny, wraz z niewielką wsią Prądnik Korzkiewski, znalazłby się pod wodą!

Projekt Wód Polskich "Stop powodzi" zakłada rozmieszczenie w dolinie zbiornika retencyjnego. Jego betonowa tama przecinać będzie wejście do doliny, zalewając prawie 20 hektarów chronionego dotąd obszaru dziewiczej przyrody. Wysiedleni zostaną również ludzie, którzy od pokoleń żyli na tych terenach w zgodzie z naturą. Początek tej inwestycji może mieć miejsce już w 2022 roku.

Przeciwko takim planom protestują mieszkańcy i miłośnicy Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w której leży Dolina Prądnika. - Jeśli wspólnie nie podejmiemy walki, będzie to początek końca otuliny, stanowiącej bramę Ojcowskiego Parku Narodowego. Ocal z nami Dolinę Prądnika! - piszą mieszkańcy na stronie Ocal Dolinę.

Mieszkańcy walczą o Dolinę Prądnika

Apelują tam, aby pisać uwagi do Wód Polskich, aby zmienić założenia co do tworzenia zbiornika retencyjnego. - Nazywam się Marcin, jestem z Doliny Prądnika. Wraz z Mieszkańcami i Przyjaciółmi tego miejsca sprzeciwiamy się zamienieniu go w zbiornik retencyjny. Plan to naszym zdaniem nieodwracalne szkody dla przyrody, mieszkających tu ludzi i krakowian, którzy korzystają z tutejszych ścieżek – pisze jeden z mieszkańców, który walczy o ocalenie Doliny Prądnika.

Pan Marcin jest mieszkańcem Prądnika Korzkiewskiego i nie zgadza się z planami Wód Polskich. Stąd jego aktywne działanie, aby uratować ten urokliwy obszar pod Krakowem. W tym celu zorganizował powyższą stronę internetową, a także stronę na Facebooku. Wszystko po to, aby dotrzeć do jak najszerszej grupy ludzi i ocalić Dolinę Prądnika. Także bezpośrednio w Dolinie Prądnika, osoby zaangażowane w ratowanie doliny przed zalaniem wodą, przy specjalnych stanowiskach informują turystów, biegaczy, czy rowerzystów i zachęcają do wsparcia ich protestu.

Mieszkańcy podkreślają, że teren przeznaczony do zalania posiada wyjątkowe walory rekreacyjne i krajoznawcze. "Jest to miejsce ekologicznego, aktywnego wypoczynku grup biegaczy, rowerzystów i spacerowiczów. Każdego tygodnia trasy przeznaczone do zalania przemierza setki ludzi. To zielone płuca wielkiego miasta, to też miejsce, w którym młode pokolenie ma szansę na kontakt z dziewiczą naturą. Wszystko zlokalizowane 15 km od centrum Krakowa. Dolina Prądnika to naturalny korytarz pomiędzy Ojcowskim Parkiem Narodowym i Krakowem. Autorzy koncepcji zalania zakładają zablokowanie przebiegających w tym miejscu tras rowerowych i biegowych. Zielone ścieżki zwierząt i ludzi są tu od wieków" - czytamy na stronie Ocal Dolinę.

Wody Polskie podkreślają, że jeszcze nic nie jest przesądzone. - Chcemy ustalić lokalizacje, tak aby wywoływały jak najmniej kontrowersji i jak najmniej osób ucierpiało. Zakładamy, że będą to poldery retencyjne o wymiarze suchym, które będą się napełniać tylko wodą przepływową wtedy, kiedy będą występować deszcze nawalne. Nie mówimy tu o tamie – tłumaczyła w Faktach TVN Małgorzata Sikora, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Wideo

Materiał oryginalny: Dolina Prądnika i niewielka wieś mają się znaleźć pod wodą! Mieszkańcy protestują - Gazeta Krakowska

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 kwietnia, 10:45, Denel:

No chyba ich pogięło. Akurat od strony tej wioski znajduje się chyba najbardziej urokliwy fragment Ojcowskiego Parku Narodowego. Zakusy na tę niewielką enklawę przyrody w pobliżu Krakowa można zaobserwować od dawna. Najpierw kolesie sprywatyzowali sobie parkingi windując ceny do niebotycznych, a teraz biorą się już zupełnie bezczelnie za większe obszary włażąc w buciorach w nieswoje.

No chyba nie będą zalewać najbardziej urokliwego fragmentu parku a tą wioskę właśnie. Takie same argumenty padały gdy budowano Zbiornik Czorsztyński a dzisiaj już nikt nie pamięta jak on miał zepsuć krajobraz Pienin

G
Gość
7 kwietnia, 9:54, Gość:

akwen wodny,jeżeli byłby również turystyczny to brakuje takich zbiorników w okolicach Krakowa...oczyszczają powietrze...modelują krajobraz...powinno oprócz tego powstać jeszcze 2 inne zbiorniki

7 kwietnia, 10:01, Gość:

Zanim coś napiszesz przejdź się tą doliną. Teoretyk psia mać.

Taaaa całą dolinę zaleją od źródła do ujścia a zamek jeden i drugi zmienią w aquaparki.

G
Gość

przeraża mnie utworzenie Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w spr. ocieplenia klimatu...mamy tylko 3 miesiące w roku aby dojrzały owoce krzewów i drzew....aby zapasy zrobić na pozostałe 9 miesięcy....!!!!!

p
pippa middleton !

Wody Polskie, to oczywiście pisia-zgraja i motłoch z nimi związany. No cóż, tak to sobie ludziki powybierały różnego typu "robactwo" i tumaństwo, do "zarządzania", to tak to teraz ludziki mają. Raz trafi na jednych, że ich oblezie robactwo, a za chwilę na innych, co to będą teraz biedactwa piszczeć, że im się krzywda dzieje. A to stadnina koni pójdzie w diabły, a to na lewe szpitale, a to na zalaną wieś. Jak by pewnie powiedział klasyk (niejaki jojo z pisi- zgrai), "słychać wycie, znakomicie" ! Zawierzcie się choinka teraz katolim bożkom !

G
Gość
7 kwietnia, 9:54, Gość:

akwen wodny,jeżeli byłby również turystyczny to brakuje takich zbiorników w okolicach Krakowa...oczyszczają powietrze...modelują krajobraz...powinno oprócz tego powstać jeszcze 2 inne zbiorniki

7 kwietnia, 10:01, Gość:

Zanim coś napiszesz przejdź się tą doliną. Teoretyk psia mać.

7 kwietnia, 20:10, Gość:

Wolę zbiornik wodny

Wiedziałem , że Wolak

G
Gość

W planach PISuaru jest podobno kolejny przekop od Doliny Prądnika do morza :)

G
Gość
7 kwietnia, 9:54, Gość:

akwen wodny,jeżeli byłby również turystyczny to brakuje takich zbiorników w okolicach Krakowa...oczyszczają powietrze...modelują krajobraz...powinno oprócz tego powstać jeszcze 2 inne zbiorniki

7 kwietnia, 10:01, Gość:

Zanim coś napiszesz przejdź się tą doliną. Teoretyk psia mać.

Wolę zbiornik wodny

G
Gość
7 kwietnia, 11:48, Gość:

A wydzial środowiska UW milczy? Przecież te projekt na pewno jest sprzeczny z ustaw o ochronie przyrody. A ciekawe że szegolnie w PiS są tacy niszczyciele przyrody chociaż nie tylko

Niszczenie przyrody? Nad zbiornikiem to dopiero przyroda szaleje

G
Gość

Jestem za!

F
Figi

Lepiej by się szykowali na susze a nie powodzie, jazz piętrzący w Niepołomicach trzeba wybudować bo puszcza wysycha pola

K
Krakus

Krajobraz pewnie zyska , a przynajmniej nie zabudują tych terenów

G
Gość

A wydzial środowiska UW milczy? Przecież te projekt na pewno jest sprzeczny z ustaw o ochronie przyrody. A ciekawe że szegolnie w PiS są tacy niszczyciele przyrody chociaż nie tylko

U
Uwaga na dekle

Dlaczego 8m zapora? Jak postawimy 40 m to będzie dopiero piękne jezioro imienia skondensowanej głupoty PiS. Z maczugi Herkulesa będą skoki pokazowe do wody a zamek w Ojcowie i grotę Łokietka będzie zwiedzać się w akwalungach. A może tu chodzi, żeby wydawać pieniążki na projekty (też niezły dochód - patrzcie jak GDDKiA wydaje na projekty i koncepcje bo z drogami idzie im jak po grudzie)

D
Denel

No chyba ich pogięło. Akurat od strony tej wioski znajduje się chyba najbardziej urokliwy fragment Ojcowskiego Parku Narodowego. Zakusy na tę niewielką enklawę przyrody w pobliżu Krakowa można zaobserwować od dawna. Najpierw kolesie sprywatyzowali sobie parkingi windując ceny do niebotycznych, a teraz biorą się już zupełnie bezczelnie za większe obszary włażąc w buciorach w nieswoje.

G
Gość
7 kwietnia, 9:54, Gość:

akwen wodny,jeżeli byłby również turystyczny to brakuje takich zbiorników w okolicach Krakowa...oczyszczają powietrze...modelują krajobraz...powinno oprócz tego powstać jeszcze 2 inne zbiorniki

Zanim coś napiszesz przejdź się tą doliną. Teoretyk psia mać.

Dodaj ogłoszenie