Rolnicy o propozycji Sylwii Spurek: Ona idzie za daleko. Nie wszyscy są i chcą być roślinożercami

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Produkcja mleka i mięsa szkodzi – uważa europosłanka Sylwia Spurek. Chce, by poprzez wprowadzenie wyższych cen ograniczać spożycie tych produktów. - Taki krok skutkowałby wzmocnieniem eksportu do Polski zagranicznego mięsa i mleka, mniej zdrowego, naturalnego od tego, co produkujemy w naszym kraju. Bo o tym, że ludzie przestaną jeść mięso i pić mleko należy zapomnieć – mówi Ryszard Łabędzki, rolnik z Żuław.
Produkcja mleka i mięsa szkodzi – uważa europosłanka Sylwia Spurek. Chce, by poprzez wprowadzenie wyższych cen ograniczać spożycie tych produktów. - Taki krok skutkowałby wzmocnieniem eksportu do Polski zagranicznego mięsa i mleka, mniej zdrowego, naturalnego od tego, co produkujemy w naszym kraju. Bo o tym, że ludzie przestaną jeść mięso i pić mleko należy zapomnieć – mówi Ryszard Łabędzki, rolnik z Żuław. Grzegorz Dembinski
Udostępnij:
Produkcja mleka i mięsa szkodzi – uważa europosłanka Sylwia Spurek. Chce, by poprzez wprowadzenie wyższych cen ograniczać spożycie tych produktów. - Taki krok skutkowałby wzmocnieniem eksportu do Polski zagranicznego mięsa i mleka, mniej zdrowego, naturalnego od tego, co produkujemy w naszym kraju. Bo o tym, że ludzie przestaną jeść mięso i pić mleko należy zapomnieć – mówi Ryszard Łabędzki, rolnik z Żuław.

Wzrośnie VAT na mięso? To propozycja Sylwii Spurek

Odsyłamy mięso i mleko do historii – twierdzi europosłanka Sylwia Spurek. Polityczka związana z lewicą (do PE trafiła z listy Wiosny Roberta Biedronia, dziś jest we Frakcji Zielonych) chce zwiększać VAT do 23 proc. na mięso i mleko.

- PE przegłosował możliwość podwyższenia VAT (przez parlamenty narodowe UE – red.) na produkty niezdrowe i o dużym śladzie środowiskowym. Produkcja mięsa i mleka szkodzi. Dlatego bez wyjątków musi być objęta 23 proc. VAT, tak żeby zmniejszyć, a następnie wyeliminować popyt na te produkty. Cena mięsa i mleka będzie w końcu prawdziwa – tłumaczyła na Twitterze Sylwia Spurek. Dodała, że „konserwatyści zaczynają przegrywać wojnę, o rosół i kotleta”.

Rolnicy niezadowoleni

Rolnicy uznają tzw. progresywne pomysły Sylwii Spurek za próbę poważnej ingerencji w ich życie.

- Nie powinniśmy w ogóle o nich rozmawiać. I mówię tego jako rolnik, tylko zwykły obywatel tego kraju – mówi Ryszard Łabędzki z miejscowości Marynowy na Żuławach. - Wiemy, że pani europosłanka jest weganką, nie je mięsa, jest przeciwniczką spożywania jaj, mleka. Wszyscy to doskonale rozumiemy, nikt jej nie odmawia do tego prawa. Ale jej propozycje idą za daleko. Nie wszyscy ludzie są i chcą być roślinożercami…

Andrzej Sobociński, inny rolnik z Żuław, członek zarządu Pomorskiej Izby Rolniczej w ubiegłym roku sprzeciwiał się założeniom Piątki dla Zwierząt forsowanej przez rząd. Dziś sugeruje, że Sylwia Spurek powinna przede wszystkim porozmawiać z rolnikami i obywatelami.

- Nie rozumiem politycznych prób wpływu na życie ludzi. W kwestii dopłat do produkcji rolnej, o których mówiła pani europoseł – one są po to, by ceny żywności w sklepach nie dewastowały portfeli konsumentów. 23 proc. VAT-u na podstawowe produkty żywnościowe? Ja autorce takich pomysłów życzę szczęścia w kolejnych wyborach – mówi Sobociński. - Myślę, że polscy rolnicy chętnie zrzuciliby się na najlepszego psychoanalityka z USA dla pani Spurek.

Ryszard Łabędzki uważa, że wyższy VAT na mleko i mięso w Polsce doprowadziłby wręcz do wzmocnienia eksportu tych produktów do naszego kraju i całej UE. - Trzeba wiedzieć, że to, co przyjeżdża zza granicy ma znacznie gorszą jakość od naszego mleka i mięsa. Mówię m.in. o lekach wzmacniających wzrost zwierząt mięsnych. Potwierdzają to badania. Żywność powinna być jak najbardziej naturalna – podkreśla rolnik.

Łabędzki dodaje, że hodowla trzody jest i tak w Polsce obecnie w stanie agonalnym, na co wpływał kryzys wywołany przez ASF oraz niskie ceny żywca. To samo, wiele wskazuje, czeka hodowlę bydła. - Tak naprawdę nie trzeba zwiększać w Polsce VAT-u, by zlikwidować produkcję mleka i mięsa w Polsce, bo to już się dzieje – mówi.

Na Twitterze propozycjom Sylwii Spurek postawił się Władysław Kosiniak-Kamysz. Lider PSL, który już wcześniej prowadził z nią twitterowe starcia (o pomysł zakazu wędkarstwa chociażby), podkreślił, że VAT na zdrową żywność powinien wynosić 0. - A ani mleka, ani kotleta, ani rosołu nie pozwolimy wam zakazać! - pisał do Spurek Kosiniak-Kamysz.

Spurek odparła, że „stare rolnictwo” musi upaść.

- W pełni popieram 0 proc. VAT na polską, lokalną żywność, ale pod czterema warunkami: że jest zdrowa, nie oddziałuje negatywnie na klimat i środowisko, nie zatruwa życia lokalnej społeczności, żadne zwierzę nie jest eksploatowane i zabijane przy jej produkcji – podkreśla Spurek.

- Polacy chcą naturalnej, świeżej żywności. My taką mamy. Ludzie, którzy prowadzą w mojej wsi sprzedaż jaj od kur z własnej hodowli, mają ogromny zbyt – odpowiada Łabędzki.

Andrzej Sobociński odpiera zarzuty o „śladzie środowiskowym” polskiego rolnictwa.

- Mamy przykład soi, która jest jednym z głównych składników diety m.in. wegetarian. W Polsce tę roślinę trudno się uprawia, jest wymagająca, m.in. pod względem temperatury. Musielibyśmy nawozić ją bardzo mocno, zresztą tak się na świecie robi. Nie jest to zatem czysty, ekologiczny produkt – tłumaczy Sobociński. - Z drugiej strony kiedyś mówili nam, że masło jest szkodliwe dla zdrowia, potem, że cukier biały, jeszcze ktoś dodawał, że szkodzą jaja. Wszystko to okazało się bzdurą, w mniejszym lub większym stopniu. Ja wegan i wegetarian szanuję i się ich nie czepiam. Chciałbym, żeby tak było i w drugą stronę.

Ryszard Łabędzki dodaje, że trudnej etycznie kwestii zabijania zwierząt na mięso nie da się rozwiązać w taki sposób, jaki proponuje europosłanka Spurek.

- Ludzie zabijają zwierzęta od pradziejów. O tym, że przestaną jeść mięso czy pić mleko, należy zapomnieć – mówi Ryszard Łabędzki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rządowa dopłata do węgla

Wideo

Materiał oryginalny: Rolnicy o propozycji Sylwii Spurek: Ona idzie za daleko. Nie wszyscy są i chcą być roślinożercami - Dziennik Bałtycki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Najlepszą nauczką dla tej zidiociałej lewaczki byłoby to , gdyby jej w ogóle nie cytowano
Więcej informacji na stronie głównej Strefa Agro
Dodaj ogłoszenie