Ceny słomy 2020. Po ile w tym roku bela? Ceny rolników w czasie żniw 2020 niskie. Słoma nawet za darmo

Agata Wodzień-Nowak
Agata Wodzień-Nowak
pixabay.com/Peggychoucair
Udostępnij:
Kupić słomę już w belach, a może pojawić się własną prasą u rolnika, od którego ją bierzemy? Niejeden gospodarz oferuje słomę za darmo, byle zniknęła z pola. Inny woli użyć sieczkarni i zostawić resztki w glebie. Ceny zależą m.in. od średnicy bel. Niekiedy rolnicy wymieniają się, np. kilka bel słomy za tonę gnoju.

Sezon 2020 jest tym, kiedy słomy w kraju mamy sporo. "W tym roku słoma jest tyle warta, że bardziej opłaca się ja na polu zostawić niż sprzedawać", uważa jeden z gospodarzy. "Za 10 złotych od beli to lepiej siekać i zaorać albo brona talerzowa przynajmniej coś w ziemi zostanie", twierdzi kolejny.

To Cię może też zainteresować

Pojawiają się opinie, że w tym roku słomę można dostać za darmo. "Darmo oddają za zbelowanie z pola". Ale nie wszędzie. "Lepiej ściąć niż sprzedawać za grosze, prysnąć bakteriami i mocznikiem i plon w przyszłym roku dużo lepszy", radzi rolnik z Łódzkiego. Sprawdzamy oferty rolników.

Ceny słomy w 2020 roku. Po ile bela, zależy od jej wielkości

Rolnik z Kujawsko-Pomorskiego pisze, że w sytuacji, gdy sam prasuje i zbiera słomę, płaci rolnikowi 10 zł za belę przy średnicy 125 cm. Inny, z Małopolski oferuje za 20 zł, podobnie z Mazowsza.

Rolnik z województwa dolnośląskiego jest gotów sprzedać bele słomy pszenicznej za 15 zł, 120 cm. Na Śląsku jest oferta słomy 10-15 cm zależnie od wielkości bel.

Przykłady cen z tegorocznych ogłoszeń sprzedaży słomy

  • Wielkopolska: Kupuję po 25 zł/bele do zrobienia, 180 cm, waga ok. 400 kg.
  • Łódzkie. Kupię 15 zł od bala.
  • Lubelskie: Przy beli 120 cm - 12 zł sznurek, 14 zł siatką.
  • Mazowieckie: W tym roku płaciliśmy 15 zł.
  • Małopolskie: Za 20 sprzedam.
Kilka dni temu doradca z KPODR prognozował, że najintensywniejsze prace i najwięcej kombajnów na polach, zobaczymy w sierpniu. Wygląda na to, że miał rację, choć już w miniony weekend na polach zrobiło się głośniej. W powiecie golubsko-dobrzyńskim rzepak dał plon 4,2 t z hektara przy wilgotności 7%. To dobry wynik, jeśli porównamy w danymi z tego samego weekendu, ale np. z Lubelszczyzny, gdzie gospodarz z hektara uzyskał 2 tony rzepaku. W powiecie zamojskim więcej padało, presja chorób grzybowych była duża, zredukowała plon. Kilka dni wcześniej w powiecie rypińskim gradobicie znacznie uszkodziło pola rzepakowe i rolnik zastanawia się, czy w ogóle młócić. Inny rolnik z rejonu zrobił próbę młócenia pszenżyta, ale po zmłóceniu niewielkiego kawałka pola uznał, że zaczeka kilka dni, bo wilgotność zboża wynosiła 14,3%, a zamierza je dłuższy czas przechowywać w silosie. Jare zboża miejscami mają jeszcze zielonkawą słomę.Jaki był ten żniwny weekend w Polsce? Zebraliśmy Wasze zdjęcia i nagrania --->

Żniwa 2020 w ostatni weekend lipca były śmielsze, ale nie ws...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sytuacja cenowa w branży mięsnej w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strefa Agro
Dodaj ogłoszenie