Czy Polacy to ekomaniacy? Sięgamy po ekoprodukty coraz chętniej, czy unikamy ich jak ognia, bo są za drogie?

OPRAC.:
Justyna Madan
Justyna Madan
Co prawda bardzo dużo osób deklaruje, że kupuje żywność ekologiczną, ale tak naprawdę niewielu z nich sprawdza etykietę pod kątem symbolu Euroliścia.
Co prawda bardzo dużo osób deklaruje, że kupuje żywność ekologiczną, ale tak naprawdę niewielu z nich sprawdza etykietę pod kątem symbolu Euroliścia. 123rf
Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Czy Polacy są ekomaniakami? Tak, ale tylko osoby najbardziej świadome w aspekcie bezpieczeństwa żywności i zasad jej produkcji. Co to właściwie oznacza? Kupowanie ekologicznej żywności deklaruje aż 81,9 proc. respondentów uczestniczących w badaniu. Zrealizowało je przez Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partner na zlecenie Polskiej Izby Żywności Ekologicznej. Jednak tylko 13,4 proc. z nich sprawdza, czy na etykiecie znajduje się symbol Euroliścia.

Spis treści

Skąd zatem wiemy, że kupujemy żywność ekologiczną, skoro nie sprawdzamy dokładnie etykiet pod tym kątem? Warto przypomnieć, że symbol Euroliścia, to liść ułożony z 12 białych gwiazdek, zamieszczony na zielonym tle. Jeśli znajdziemy go na opakowaniu produktu, to możemy mieć pewność, że posiada on obowiązujący w Unii Europejskiej certyfikat ekologiczny.

Eksperci wskazują na potrzebę zarówno dalszej edukacji w zakresie rozpoznawania artykułów spożywczych wytworzonych zgodnie z przepisami dotyczącymi produkcji ekologicznej, jak i na obalanie mitów dotyczących produktów bio, a tym samym częstszego włączania ich do swojej diety.

Młodsze pokolenia są bardzie eko?

Kto najczęściej sięga po produkty z półek z ekologiczną żywnością? Kobiety, wyprzedzają w tym zakresie panów o kilkanaście procent. Pochodzą z dużych miast, reprezentują pokolenie Z lub millenials. Nie bez znaczenia pozostaje rodzaj preferowanej diety – 96,1 proc. kupujących żywność bio określa się jako wegetarianie, podczas gdy zwolennicy innych diet stanowią 79,8-87,5 proc. tej grupy.

Młodzi konsumenci z pokoleń Z i millenials są bardzo świadomi – cenią jakość, uważnie czytają etykiety, są zainteresowani pochodzeniem i składem kupowanych produktów spożywczych, a także śledzą globalne trendy, przez co starają się ograniczać swój negatywny wpływ na środowisko naturalne.

- Wyznawane wartości to niejedyny powód, dla którego w tej grupie wiekowej mamy najwięcej zwolenników certyfikowanej żywności. Zauważmy, że ci ludzie zakładają rodziny, często są już rodzicami, którym zależy na tym, aby to, co trafia na talerze najbliższych było bezpieczne. Bezpieczne jedzenie, czyli takie, co do którego mamy pewność, że zostało wytworzone bez użycia chemicznych nawozów i środków ochrony roślin ani nie zawiera zbędnych, sztucznych dodatków żywnościowych - mówi Krystyna Radkowska, prezes Polskiej Izby Żywności Ekologicznej.

Tak wygląda koszyk produktowy ekomaniaka

Jakie produkty znajdziemy zwykle w koszyku prawdziwego fana eko? Niemal 2/3 wypełniają ekologiczne warzywa i owoce. Pozostałą część zajmują:

  • sery, nabiał i produkty mleczne (29,7 proc.),
  • przetwory warzywne lub owocowe (24,5 proc.) ,
  • napoje i soki (24,2 proc.),
  • pieczywo, przetwory zbożowe, a także mięso i ryby to wciąż mniej popularne kategorie bio (po około 20 proc. wyborów zakupowych).

Tylko wyedukowany konsument kupuje bio?

Choć na poziomie deklaracji liczba osób dokonujących zakupów żywności ekologicznej może wydawać się bardziej niż zadowalająca, uwagę zwraca widoczny w wynikach badania problem z poprawną identyfikacją tejże żywności.

- Zaobserwowaliśmy duże zróżnicowanie w przypadku badania tezy o tożsamości określeń „żywność ekologiczna” i „zdrowa żywność”, która niemal na pół dzieli badaną grupę – 44 proc. badanych zgodziło się z twierdzeniem, że pojęcia te oznaczają to samo, podczas gdy 56 proc. nie uznało ich za równoznaczne - mówi Dawid Zieliński, ekspert do spraw badań i analiz w Stowarzyszeniu Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partner.

Jak dodaje Zieliński „wynika z tego, że respondenci nierzadko utożsamiają żywność ekologiczną z żywnością tzw. zdrową, ale niekoniecznie potrafią rozróżnić oba pojęcia.” - Problem ten może rzutować na decyzje konsumenckie w zakresie wyboru żywności certyfikowanej. Dostrzegamy konieczność szerszego propagowania idei żywności ekologicznej i jej odróżniania od produktów podobnych, które często można znaleźć w sklepach – tłumaczy ekspert.

Klucz do rozpoznania certyfikowanej żywności ekologicznej jest bardzo prosty – na etykiecie musi znajdować się symbol Euroliścia. Niestety tylko 13,4 proc. respondentów zdeklarowało, że za każdym razem zwraca uwagę na oznakowanie produktów tym znakiem. Zadania tego nie ułatwia konsumentom wszechobecna „ekościema”.

- Nawiązania do natury, zielone tło na etykietach, hasła „bio”, „organic”, „prosto od rolnika”, czy idylliczne obrazki na opakowaniach sprawiają, że kupujący gubią się w oznaczeniach, często sięgając po produkty, które pod względem pochodzenia, sposobu wytworzenia czy składu z ekologicznymi nie mają nic wspólnego. Tylko znak Euroliścia daje gwarancję zakupu certyfikowanego produktu ekologicznego - podkreśla Krystyna Radkowska.

Czy żywność ekologiczna jest droższa?

Z zebranych danych wynika, że największą, bo wskazaną przez 74 proc. respondentów, przeszkodą w kupowaniu produktów ekologicznych jest ich wysoka cena w porównaniu do pozostałych artykułów spożywczych. Czy rzeczywiście przestawienie się na żywność ekologiczną wymaga istotnych wyrzeczeń finansowych?

Obecnie różnica między cenami żywności ekologicznej a konwencjonalnej maleje. Z niegdyś 40-50 proc. coraz częściej jest to 10-20 proc. różnicy w cenie.

- Wynika to z tego, że czynniki powodujące wzrost cen żywności nieekologicznej nie dotyczą w tak dużym stopniu naszego rynku. W produkcji ekologicznej zużywa się mniej energii albo korzysta z energii zielonej, nie używa się chemicznych nawozów, które są droższe niż organiczne. A ponieważ 30-40 proc. żywności marnujemy, tę stratę lepiej dołożyć do zakupu jakościowej żywności ekologicznej - przekonuje Krystyna Radkowska.

Jako inne, istotne bariery zakupu żywności bio, respondenci wskazywali to, że:

  • nie zależy im na kupnie produktów ekologicznych (27,6 proc.),
  • produkty ekologiczne i pozostałe nie różnią się zbytnio od siebie (15,8 proc.),
  • smakują gorzej niż pozostałe produkty (10,7 proc.).
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak kupić dobry miód? 7 kroków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefaagro.pl Strefa Agro